To ona przymierzana jest do największej liczby resortów i stanowisk. Elżbieta Witek wróci do gry?

Kim jest Elżbieta Witek? Media widzą w niej nawet następczynię Joachima Brudzińskiego w MSWiA, ale od jakiegoś czasu niewiele było o niej słychać. Zwłaszcza że kluczowe funkcje straciła w momencie, gdy kończył się rząd Beaty Szydło. Teraz, wraz z odejściem kilku ministrów, Witek jest przymierzana do kilku ważnych funkcji.
Zobacz wideo

W niedalekiej przyszłości może okazać się, że największym wygranym wyborów do Parlamentu Europejskiego nie jest żaden z 51 (po brexicie 52) przyszłych eurodeputowanych, a zostająca w Polsce polityk PiS Elżbieta Witek.

To właśnie była rzeczniczka rządu Beaty Szydło pojawia się najczęściej na giełdzie nazwisk na rekonstrukcję rządu, wymuszoną w dużej mierze wyborami do PE. Elżbieta Witek miałaby według RMF FM objąć po Joachimie Brudzińskim Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, ale nie tylko.

Witek wymieniana jest też jako potencjalna następczyni rzeczniczki Prawa i Sprawiedliwości Beaty Mazurek, miałaby też objąć po niej funkcję wicemarszałka Sejmu. Niewykluczone, że mogłaby też zastąpić Elżbietę Rafalską w ministerstwie rodziny. Politycy PiS, jak Beata Szydło, Adam Bielan czy Stanisław Karczewski pytani o nominacje Witek, nie szczędzili posłance pochwał i pochlebstw, co jeszcze bardziej napędza spiralę spekulacji.

Kim jest Elżbieta Witek?

Obecnie być może przyszła szefowa MSWiA pełni "tylko" mandat posła, ale w polskiej polityce na szczeblu ogólnokrajowym jest od 2005 roku - wtedy po raz pierwszy dostała się do Sejmu i nieprzerwanie zasiada na Wiejskiej.

Jednak dopiero 10 lat później, po wygranych przez PiS wyborach w 2015 roku, Elżbieta Witek mogła pełnić wyższe funkcje. Zaczęła z wysokiego C - powołano ją na ministra bez teki w rządzie Beaty Szydło, a dodatkowo została rzeczniczką Rady Ministrów i szefową gabinetu politycznego premiera.

Potem stopniowo traciła poszczególne funkcje. Najpierw rzecznikiem rządu został Rafał Bochenek, później, gdy przyszedł czas na zmianę premiera i rządu, na tydzień utrzymała stanowisko ministra bez teki w rządzie Mateusza Morawieckiego, a następnie została odwołana. Na koniec wraz ze zmianami szefostwo w gabinecie premiera za Witek objął Marek Suski.

Nagrody w rządzie Szydło i konkurs na "Złotą Dojarkę"

Jak widać kariera Witek w rządzie była przede wszystkim związana z postacią ówczesnej premier Beaty Szydło. Gdy tylko Szydło została odwołana, kończyły się też wpływy Witek.

Elżbiecie Witek to opuszczenie rządu trochę się przysłużyło - gdy na początku 2018 roku wybuchła afera z nagrodami dla ministrów Beaty Szydło, ta była już poza głównym obiegiem. Polityk PiS-u przez dwa lata otrzymała blisko 95 tys. zł nagród.

Opozycja próbowała wtedy ostro zaatakować Witek, ale sprawa rozeszła się po kościach. I to mimo takich stwierdzeń jak te Tomasza Siemoniaka z PO: "Minister Witek rzuciła wyzwanie premier Szydło w konkursie o Złotą Dojarkę".

Przez chwilę jedna wypowiedź Witek doprowadziła do tarć na linii Kancelaria Prezydenta-PiS. Poszło o to, że zdaniem ówczesnej szefowej gabinetu premier Szydło za pomysłem referendum konstytucyjnego stało PiS, a nie prezydent.

Bezpośrednio na to odpowiedział jej prezydencki minister Paweł Mucha, który rzucił tylko: - Wydaje się, że pani minister Witek nie zrozumiała ściśle wypowiedzi pana prezydenta.

Więcej o: