Dominik Tarczyński na razie bez diety europosła. Politolog: Przepisy są jednoznaczne

Poseł PiS Dominik Tarczyński w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskał pięćdziesiąty drugi mandat. Oznacza to, że będzie musiał poczekać z objęciem funkcji do momentu, aż Unię opuści Wielka Brytania. PKW nie wyjaśniła wprost, czy Tarczyński będzie otrzymywał do tego czasu dietę europosła. Eksperci wskazują jednak, że nie jest to możliwe.
Zobacz wideo
Zobacz wideo

Startujący z okręgu obejmującego woj. małopolskie i woj. świętokrzyskie Dominik Tarczyński zdobył w niedzielę niemal 42 tys. głosów. Tym samym objął ostatni, pięćdziesiąty drugi mandat w Parlamencie Europejskim, przypadający Polsce. Tarczyński nie zostanie jednak europosłem od razu - będzie musiał poczekać, aż Wielka Brytania ostatecznie opuści Unię Europejską. Data brexitu została wyznaczona na 31 października.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej p.o. szefa PKW Wiesław Kozielewicz był pytany o to, czy Dominik Tarczyński będzie otrzymywał dietę do czasu objęcia mandatu posła w Parlamencie Europejskim.

- Parlament Europejski trochę ręce umywa, to ustawodawstwo unijne jest niejasne. Naszym zdaniem to musi być rozstrzygnięcie w Brukseli. To, co Polska mogła zrobić odnośnie statusu takiej osoby, to zrobiła w ustawie. To nie jest tylko problem Polski - skomentował.

Wybory do europarlamentu 2019. Dominik Tarczyński musi poczekać

Zdaniem politologów, sytuacja jest jednak bardzo jasna.

- Formalnie Dominik Tarczyński rozpocznie sprawowanie swojej funkcji, kiedy posłowie brytyjscy przestaną sprawować swoje. Nie ma żadnej formalnej możliwości, żeby otrzymywał do tego momentu dietę przysługującą europarlamentarzystom. Nie zostanie zaprzysiężony na posła, dopóki nie nastąpi brexit

- mówi w rozmowie z Gazeta.pl politolog dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene z Uniwersytetu Warszawskiego.

Rozmówczyni Gazeta.pl przypomniała, że każdy z krajów, który zostaje w UE, boryka się z podobną sytuacją i musiał wybrać "nadprogramowych" europarlamentarzystów. - Liczba posłów jest ściśle określona traktatowo, w związku z tym nie ma możliwości, żeby w Parlamencie Europejskim "nie zgadzała się kasa" - dodaje dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene.

Również Piotr Wolski, attache prasowy Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce, potwierdził w rozmowie z Gazeta.pl, że Dominik Tarczyński na razie nie będzie otrzymywał uposażenia przysługującego posłom do Parlamentu Europejskiego.

Więcej o: