Jarosław Kaczyński i jego życie towarzyskie. Wypady to "czas totalnego luzu". Prezes "wkręca ludzi"

Jarosław Kaczyński ma bardzo bujne życie towarzyskie - pisze w poniedziałek "Do Rzeczy". Jak mówi Joachim Brudziński prezes PiS wcale nie jest ponurakiem i bardzo lubi "wkręcać" ludzi. - To jest czas totalnego luzu - mówi minister MSWiA o wypadach z Jarosławem Kaczyńskim.
Zobacz wideo

Wszyscy znamy zdjęcia Jarosława Kaczyńskiego z wypadów na ryby z kolegami-politykami czy pamiętne zdjęcie w biało-czerwonych pelerynach przeciwdeszczowych z wyprawy do Beskidu Sądeckiego. Poza nielicznymi wyjazdami z kolegami z partii, Kaczyński jest jednak kreowany na pracoholika, który większą część życia spędza w siedzibie partii. Okazuje się, że życie towarzyskie prezesa PiS jest znacznie ciekawsze niż można by się spodziewać. 

Jarosław Kaczyński i jego bujne życie towarzyskie

"Do Rzeczy" opublikowało artykuł o tym, co Jarosław Kaczyński robi w wolnym czasie i z kim go spędza. Tygodnik pisze, że prezes PiS kilka razy w tygodniu zamiast do swojego domu na Żoliborzu udaje się na spotkania towarzyskie. W te dni wraca bardzo późno - nawet o 1 czy 2 w nocy. Co więcej, jego najbliżsi znajomi mówią, że Jarosław Kaczyński to "dusza towarzystwa" i "lew salonowy".

Joachim Brudziński, który bardzo często towarzyszy Kaczyńskiemu w wyprawach przekonuje, że wbrew temu, co myśli wiele osób, prezes wcale nie jest "nudziarzem, ponurakiem". Szef MSWiA opowiedział anegdotę o tym, jak podczas wyjazdu na Pomorze Jarosław Kaczyński postanowił niewinnie zażartować z "lekko podpitego rolnika". Lider PiS próbował wmówić mężczyźnie, że wcale nie jest Jarosławem Kaczyńskim. "Miał zareagować udawanym oburzeniem, "wkręcając" rozmówcę i żartując, że Kaczyńskim nie jest, być nie chce i jest oburzony porównaniem" - czytamy. - To jest czas totalnego luzu - powiedział o wyjazdach minister. 

Jarosław Kaczyński rozczarowany premierem Morawieckim i ministrem Glińskim

Niedawno dowiedzieliśmy się trochę o życiu prywatnym Jarosława Kaczyńskiego z wywiadu w "Pytaniu na śniadanie". Prezes PiS oprócz tego, że opowiedział o swoich upodobaniach kulinarnych, zdradził także, kto należy do grona jego przyjaciół. Mówił, że lubi spotykać się m.in. z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską czy Anną Bielecką i jej mężem Piotrem Walkowiakiem. To właśnie w ich domu ma zbierać się "konserwatywna śmietanka warszawskiej bohemy i świata naukowego". Osoby z towarzystwa Jarosława Kaczyńskiego podkreślają, że spotkania z nim mają charakter towarzyski, nie polityczny. Dowiadujemy się również, że prezes nie lubi spotykać się w restauracjach, woli klimat prywatnych mieszkań i domów swoich przyjaciół. 

Z artykułu dowiadujemy się także, że prezes Kaczyński często spotyka się także z prezesem Telewizji Polskiej, Jackiem Kurskim. Najczęściej rozmawiają jednak telefonicznie - prezes potrafi zadzwonić do Kurskiego w środku nocy i rozmawiać nawet przez godzinę. 

Jak podkreślają rozmówcy "Do Rzeczy", grono Jarosława Kaczyńskiego często się zmienia. Prezes ma podobno bardzo lubić premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Piotra Glińskiego, ale ostatnio rzadko się z nimi widuje towarzysko. Anonimowi informatorzy mówią, że powodem jest rozczarowanie, które odczuwa prezes PiS w stosunku do obu panów. Jarosław Kaczyński ma zarzucać premierowi Morawieckiemu, że "zbyt wolno uczy się polityki", a jeśli chodzi o ministra Glińskiego, to prezes ma być niezadowolony z tego, jak zarządza swoim resortem. 

Co z rodziną? Prezes nadal lubi spędzać czas z siostrzenicą Martą Kaczyńską i jej dziećmi. Do tej pory często spotykał się także ze swoim kuzynem Janem Marią Tomaszewskim, ale po wybuchu tzw. afery Srebrnej miał się od niego zdystansować. 

Zobacz wideo
Więcej o: