Eurowybory 2019. Kiedy rekonstrukcja rządu? Michał Dworczyk: To musi się zdarzyć w ciągu 14 dni

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk zapowiedział, że rekonstrukcja rządu nastąpi w ciągu 14 dni, bo w takim czasie nowo wybrani europosłowie muszą zadeklarować, czy pojadą do Brukseli.
Zobacz wideo

Państwowa Komisja Wyborcza przeliczyła głosy z 99,31 proc. obwodowych komisji wyborczych. Te wciąż niepełne wyniki pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość otrzymało 45,56 proc. głosów. Wśród nowych europosłów są politycy, którzy współtworzą dziś polski rząd: są to m.in. minister edukacji Anna Zalewska oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński. Mandat europosła otrzymają także Beata Szydło, Beata Kempa, Patryk Jaki i prawdopodobnie Elżbieta Rafalska. Jeżeli zdecydują się przyjąć mandat europarlamentarzysty, konieczna będzie rekonstrukcja rządu. Kiedy ona nastąpi?

Szef KPRM o rekonstrukcji rządu: Decyzję podejmie Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki

O termin rekonstrukcji rządu zapytany został Michał Dworczyk. Szef kancelarii zapowiedział, że decyzja zapadnie w ciągu kilku godzin lub dni, a podejmą ją Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki. Zapytany o to, czy rekonstrukcja rządu obejmie tylko tych ministrów, którzy wybierają się do Europarlamentu czy też będzie szersza, Michał Dworczyk powiedział, że nie ma na ten temat wiedzy. Zaznaczył również, że dyskusja na temat tego, kto może zastąpić urzędujących szefów różnych resortów trwała od kilku tygodni, ale nie wie, czy przyniosła ona konkretne rezultaty i decyzje. 

Dworczyk zadeklarował również, że instytucja powołana specjalnie dla Beaty Szydło nie przestanie istnieć. - Na pewno będzie dalej funkcjonował komitet ds. społecznych. Ten komitet ma dotychczasowy dorobek i powinien dalej prowadzić prace. Na pewno jeden z ministrów przejmie obowiązki premier Szydło - stwierdził i dodał, że ktoś przejmie też obowiązki Beaty Kempy, która w Radze Ministrów odpowiada za sprawy pomocy humanitarnej. 

Jacek Sasin o wymianie innych ministrów

W podobnym tonie wypowiadał się minister Jacek Sasin, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Jak mówił, choć wyniki nie są jeszcze ostateczne, wiele wskazuje na to, że co najmniej troje ministrów i jeden wicepremier zostało eurodeputowanymi, zmiana w rządzie będzie więc konieczna. - Odpowiednią decyzje podejmie premier, gdy uzna, że jest już ten moment. Z przepisów o niełączeniu pewnych funkcji z mandatem wynika, że to musi rzeczywiście dosyć szybko nastąpić - powiedział Jacek Sasin.

Pytany, czy zmiana obejmie także innych członków gabinetu niż ci, którzy się dostali do Europarlamentu, Jacek Sasin mówił, że "w ciągu niewielu dni wszystko będzie jasne". Zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości nazwał historycznym.

Wybory do Europarlamentu 2019 

Wybory do Parlamentu Europejskiego Prawo i Sprawiedliwość wygrało z poparciem 45,56 procent głosujących. Partia rządząca o ponad 7 punktów procentowych wyprzedziła Koalicję Europejską, która uzyskała wynik 38,30 procent. Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała wyniki po podliczeniu ponad 99 procent głosów z obwodowych komisji wyborczych. Trzecim ugrupowaniem, które wprowadzi przedstawicieli do PE jest Wiosna Roberta Biedronia z poparciem 6,04 procent wyborców. Z danych PKW wynika, że frekwencja wyniosła 45,61 procent.