PiS wygrało, ale "wystrzelało się" z obietnic. "Wypłacali te emerytury prawie w czasie głosowania"

Politolog Paweł Kowal ocenił w Gazeta.pl, że zwycięstwo PiS w wyborach do PE nie jest wcale tak okazałe, jak się wydaje. - Ten wynik jest dla nich dobry, ale z niego wynika, że mają same kłopoty. Oni już wypłacali te emerytury prawie w czasie głosowania - mówił, wskazując, że PiS obiecało wiele, a i tak nie odniosło efektownego zwycięstwa.
Zobacz wideo

Podczas wieczoru wyborczego w Gazeta.pl politolodzy dr Karolina Wigura i dr Paweł Kowal komentowali wyniki exit poll na wybory do europarlamentu 2019. Według sondażu IPSOS dla TVN wygrało PiS z wynikiem 42,4 proc. głosów. Koalicja Europejska notuje natomiast 39,1 proc. Ponad progiem są też: Wiosna (6,6 proc.) i Konfederacja (6,1 proc.).

Kowal o wyniku PiS w wyborach do europarlamentu: Mają same kłopoty

Dr Paweł Kowal, w przeszłości polityk PiS, trochę studził nastroje wokół obwieszczania zwycięstwa PiS. - Narracja rządowa będzie taka, że wygrało PiS, że to wielkie zwycięstwo. Ale my nie jesteśmy od tego, aby powtarzać te narrację - powiedział. Dodał, że PiS zrobiło już wszystko w zakresie obietnic i transferów socjalnych, by wygrać wybory, a i tak nie uzyskało miażdżącego wyniku.

PiS byłoby zachwycone gdyby miało 46 proc., to by znaczyło, że jesienią tworzą rząd. Ten wynik jest dla nich dobry, ale z niego wynika, że mają same kłopoty. Oni już wypłacali te emerytury prawie w czasie głosowania. Już myślałem, że oni te emerytury będę wypłacać w lokalach wyborczych. Nic więcej nie można było zrobić, a i tak się nie udało

- mówił Kowal.

Ocenił, że w wyborach parlamentarnych wygrać może Grzegorz Schetyna. - Grzegorz Schetyna, z tego wynika, że może być jesienią premierem, jeżeli utrzyma koalicję - Kowal.

Z kolei dr Wigura podkreślała "premię" jaką otrzymują w wyborach koalicje, takie jak KE czy Konfederacja. - Jest premia za zjednoczenie, ale są też koszty. Trudno jest stworzyć listy, które odpowiadają wszystkim wyborcom - powiedziała.