Komentarze po debacie europejskiej w TVP. "Psy Scheuring-Wielgus będą miały większy wpływ na wynik"

Debata europejska kandydatów w wyborach do Europarlamentu nie wzbudziła zachwytu. Publicyści oceniali, że formuła była "paździerzowa", a większy wpływ na wynik wyborów będzie miała afera z psami Joanny Scheuring-Wielgus.
Zobacz wideo

Reprezentanci sześciu komitetów wyborczych wzięli udział w debacie przed wyborami do Europarlamentu. Program trwał 45 minut. Na odpowiedź na każde pytania kandydat miał minutę, a na koniec przyznano po 45 sekund na wnioski własne. 

Publicyści po debacie zwracali uwagę na kiepską formę i jej niewielkie znaczenie. "Psy Joanny Scheuring-Wielgus będą miały 10 razy większy wpływ na wynik wyborów niż ta debata", "Ale paździerz ta debata europejska", "Nie było nawet ćwiartki game changera. Możemy się rozejść" - pisali dziennikarze. 

"PiS musi być naprawdę złego zdania o edukacji Polaków, a już na pewno o tym, co wiedzą oni na temat UE i zadań europosłów (500 plus, 300 plus, obrońmy się w dzień matki). Czemu ja to sobie dziś zrobiłam? A mogłam czytać" - skomentowała Justyna Suchecka z "Gazety Wyborczej" i dodała: "Czyli zasady są takie, że nie można sobie przerywać, chyba, że jest się panią Wiśniewską?".

"Żenujące wypowiedzi Pawła Kukiza i Krzysztofa Bosaka o gejach i małżeństwach jednopłciowych. W mediach publicznych nie powinno być miejsca dla nazywania homoseksualizmu zboczeniem" - oceniła Agata Szczęśniak z Oko.press. 

W kontekście pytania o formalizację związków jednopłciowych wypowiedział się też Janusz Schwertner z Onetu. "Jan Olbrycht z Koalicji Europejskiej tak odpowiedział na pytanie o związki partnerskie w TVP Info, że nic nie powiedział. Przykra wyborcza kalkulacja czymś, co w Polsce powinno funkcjonować od lat - bo dotyczy zwyczajnej ludzkiej godności" - napisał.

Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej" ocenił, że PiS wysyłając do debaty Jadwigę Wiśniewską, oddał ją walkowerem. "KE też trzeci garnitur. Jasny komunikat, że nie interesują ich niezdecydowani wyborcy. Podejrzewam, że nikt z liderów nie chce też znów przegrać z Zandbergiem". 

***

"Jedynka to nie koniec" - pod takim hasłem Gazeta.pl i MamPrawoWiedziec.pl zachęcają wspólnie do dokładnego zapoznania się z życiorysami i planami kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Chcemy pokazać, że głosowanie na "jedynkę" nie jest koniecznością, a możliwością, a każdy kandydat jest wart tego, by przyjrzeć mu się bliżej.

O kampanii wyborczej codziennie możecie przeczytać na Gazeta.pl. Na MamPrawoWiedziec.pl znajdziecie natomiast listę kandydatek i kandydatów z krótkimi informacjami na ich temat. Z kolei pod tym adresem w przedwyborczej porównywarce MamPrawoWiedziec.pl możecie sprawdzić, który z kandydatów najbardziej podziela wasze poglądy.

Zobacz wideo