Atak w Busku-Zdroju. "Funkcjonariusz dokonał napaści na radnego". "Solidarność" odcina się od pisma

NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" odciął się od pisma w sprawie ataku na policjanta w Busku-Zdroju, które wyciekło do sieci. Mężczyzna, który podawał się za przewodniczącego jednej ze związkowych struktur, twierdził, że to tak naprawdę radny Buska-Zdroju był zaatakowany przez funkcjonariusza.
Zobacz wideo

"Nadchodzi wielki ucisk. Próba uduszenia radnego z Buska-Zdroju" - skan pisma o takim tytule udostępnił na swoim fanpage'u poseł PO Artur Gierada.

Dokument z logiem "Solidarności", podpisany przez osobę podającą się za przewodniczącego Międzygminnej Organizacji Związkowej z siedzibą w Stopnicy, odnosił się do sobotnich wydarzeń w Busku-Zdroju. 32-letni miejski radny zaatakował wówczas policjanta.

Pismo ws. ataku w Busku-ZdrojuPismo ws. ataku w Busku-Zdroju Facebook.com/Artur Gierada

"Funkcjonariusz policji dokonał napaści na osobie radnego, zaciskając tzw. klamrę duszenia na szyi, co mogło spowodować uduszenie. Radny zastosował obronę konieczną i współmierną do zagrożenia, sięgając po nóż, którym próbował uderzyć napastnika w plecy" - czytamy w piśmie.

"Solidarność": To nie jest nasz członek

Poseł Gierada zwrócił się z prośbą o wyjaśnienia do posłanki PiS Teresy Hałas, która jest także przewodniczącą NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność".

Parlamentarzystka w komentarzu do wpisu posła PO poinformowała, że autor pisma został już wcześniej wydalony ze struktur "Solidarności" "za podobne nieobliczalne wystąpienia, czym naruszał dobre imię związku".

W rozmowie z Wp.pl Teresa Hałas stwierdziła również, że mężczyzna ma problemy psychiczne.

Głos w dyskusji zabrał także Grzegorz Cymiński, dyrektor biura Rady Krajowej NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". Zaznaczył, że mężczyzna, który podpisał się pod dokumentem, od kilku lat nie jest członkiem "Solidarności", "gdyż został z niego wyrzucony".

"Związek kategorycznie odcina się od takich stwierdzeń i opinii" - podkreślił Cymiński i dodał, że wobec mężczyzny "zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne za bezprawne posługiwanie się logiem Związku i występowanie w imieniu jego lokalnych struktur".

Busko-Zdrój. Atak na policjanta

32-letni radny Busku-Zdroju, który w sobotę zaatakował policjantów w Busku - Zdroju, usłyszał zarzuty. Prokuratura postawiła zarzuty także drugiemu z zatrzymanych - 37-letniemu mężczyźnie.

Pierwszy zarzut dotyczy usiłowania zabójstwa i spowodowania obrażeń ciała funkcjonariusza policji, dokonania czynnej napaści na tego funkcjonariusza i wywierania wpływu na czynności służbowe. Drugi dotyczy znieważenia innego funkcjonariusza podczas pełnienia czynności służbowych. Podejrzany nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania zeznań.

Drugi z mężczyzn, 37-latek, jest podejrzany o kierowanie gróźb karalnych wobec klientki sklepu, przed którym doszło do napaści.

Dwaj policjanci zostali zaatakowani i ranieni nożem podczas interwencji przed supermarketem w centrum miasta. Dyżurny otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który miał grozić nożem klientom sklepu. Na miejsce pojechał policyjny patrol. Przed sklepem funkcjonariusze wylegitymowali 37-letniego mieszkańca Kielc, któremu z rękawa wystawał nóż. W trakcie legitymowania mężczyzny ze sklepu wyszedł drugi.

- Później okazało się, że to był 32-letni mieszkaniec Buska-Zdroju. Ten drugi mężczyzna zaczął najpierw atakować słownie policjantów, zaczął im ubliżać, a następnie wszczął z nimi awanturę. Policjant zaczął go obezwładniać i został dwukrotnie raniony nożem w plecy. Na szczęście te obrażenia okazały się niezagrażające życiu, policjant był hospitalizowany, a, po udzieleniu pierwszej pomocy, opuścił szpital - powiedział oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju Tomasz Piwowarski.

Zobacz wideo
Więcej o: