Koalicji Europejskiej brakuje popularnego frontmana. Bez niego może pokonać PiS, ale rządzić będzie trudno [ANALIZA]

Zrealizowany przez Kantar sondaż zaufania do polityków jest dla Koalicji Europejskiej bezwzględny - w jej szeregach nie ma dzisiaj postaci, która mogłaby uwieść tłum i pociągnąć za sobą całe środowisko.
Zobacz wideo

W czołowej piątce polityków cieszących się największym zaufaniem Polaków nie ma nikogo z Koalicji Europejskiej - wynika z sondażu Kantara przeprowadzonego na zlecenie "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM. Nie ma tam nawet Donalda Tuska, którego nieformalnie z Koalicją można przecież powiązać. Co więcej, przewodniczący Rady Europejskiej pod względem zaufania Polaków przegrywa z Jarosławem Kaczyńskim, a przecież prezes Prawa i Sprawiedliwości nigdy nie był ulubieńcem tego rodzaju zestawień. Od zawsze słynął z olbrzymiego elektoratu negatywnego.

Zaskakująco słabo wypadają również młode gwiazdy opozycji - prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i liderka Inicjatywy Polska Barbara Nowacka. Nie chodzi już nawet o same wskaźniki zaufania i nieufności, ale o rzecz tak banalną jak rozpoznawalność. Kosiniaka-Kamysza nie kojarzy aż 33 proc. badanych, Nowackiej - o jeden punkt procentowy więcej. Także słynąca z bywania w mediach szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer jest postacią anonimową dla 30 proc. Polaków.

Sondaż: słabo rozpoznawalni liderzy Koalicji Europejskiej

Sytuacji nie ratuje również "stara gwardia" - Grzegorz Schetyna i Włodzimierz Czarzasty. Szefowi Platformy ufa nieco więcej niż co piąty rodak (22 proc.), natomiast brak zaufania deklaruje aż 57 proc. respondentów. To drugi najgorszy wynik w całej stawce (tuż za Januszem Korwin-Mikkem). Jeszcze gorzej wypada szef SLD – ufa mu ledwie 12 proc. Polaków, nie ufa aż 40, a co trzeci pytany (30 proc.) nie ma pojęcia, kim jest Czarzasty.

Co ciekawe, fatalnym wynikom zaufania do polityków Koalicji Europejskiej nie towarzyszą równie słabe wyniki sondaży wyborczych. Na ostatniej prostej przed eurowyborami KE idzie łeb w łeb ze Zjednoczoną Prawicą i ma wszelkie podstawy, żeby myśleć o zwycięstwie 26 maja. A jeśli to jej się uda, zyska przewagę w wyścigu po zwycięstwo w jesiennych wyborach parlamentarnych.

W świecie spersonalizowanej do granic możliwości polityki okazuje się więc, że można zagrozić tak silnej władzy jak PiS-owska bez cieszącej się uznaniem tłumów jednostki na czele. Z jednej strony to udowadnia, że nie wszystko w dzisiejszej polityce musi być popkulturowym wytworem speców od marketingu politycznego (albo, rzecz jasna, zależeć od wrodzonej charyzmy wybitnej jednostki). Z drugiej jednak strony, jest to bardzo zwodnicze, bo pozwala myśleć, że bez wybitnych jednostek (choćby nawet jednej) można się z łatwością obejść.

Błąd. Bo najtrudniejsze wcale nie jest pokonanie rywala, wygranie wyborów i zdobycie władzy. Najtrudniejsze jest rządzenie. To znaczy: skuteczne rządzenie. Zarządzanie ludźmi, emocjami i pomysłami. Reagowanie na kryzysy i nieprzewidziane wpadki, przekonywanie opinii publicznej i licznych grup interesu do swoich racji. A raczej: do racji swojej partii i swojego rządu. Szczytem trudności nie jest zdobycie poparcia dającego wyborczą wygraną, tylko utrzymanie tego poparcia, gdy jest się u władzy. A władza, jak wiemy z historii, deprawuje i zużywa bardzo szybko.

Przewodniczący Schetyna może się więc dzisiaj cieszyć, że Koalicji Europejskiej udało się zajść tak daleko bez konieczności oddawania sterów, nazwijmy to, Tuskowi bis. Co więcej, Koalicja lada dzień może zajść bez Tuska bis jeszcze dalej. A potem, wygrywając wybory parlamentarne, zrobić kolejny krok. Czy te sukcesy się zmaterializują? Konia z rzędem temu, kto dzisiaj postawiłby na to albo przeciwko temu wszystkie swoje pieniądze.

Niezależnie jednak od tego, co Koalicji Europejskiej przyniesie przyszłość bliższa i ta nieco dalsza, wyniki sondażu Kantara powinny być dla niej poważnym ostrzeżeniem. Polityka to teatr, teatr to aktorzy, a bez aktorów potrafiących zaczarować publikę trudno o spektakularny sukces jakiegokolwiek przedstawienia. Zwłaszcza tak poważnego, jak rządzenie państwem. Albo wygranie wyborów prezydenckich.

Sondaż KANTAR dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM został przeprowadzony w dniach 16-19 maja 2019 roku metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) na reprezentatywnej dla populacji 18+ próbie 1006 osób.

Zobacz wideo
Więcej o: