Mateusz Morawiecki odnosi się do tekstu "Wyborczej" o działce kupionej od Kościoła. Mówi: "nic tam się nie dzieje"

Premier Mateusz Morawiecki odniósł się do informacji "Gazety Wyborczej" na temat zakupu przez niego i żonę działki w Oporowie od Kościoła po zaniżonej cenie. "Wyborcza" wskazuje, że wersje szefa rządu i Iwony Morawieckiej wykluczają się, natomiast sam premier już 15 maja w rozmowie z braćmi Karnowskimi wykonał "wyprzedzający ruch".
Zobacz wideo

W poniedziałkowym wydaniu "Gazeta Wyborcza" opisała, jak premier Mateusz Morawiecki, zanim wszedł do polityki, stał się właścicielem działki w Oporowie. W 1999 roku działka należała jeszcze do parafii św. Elżbiety, a w 2002 roku kupił ją od Kościoła właśnie Morawiecki, wtedy zasiadający w zarządzie BZ WBK (obecnie Santander).

15 hektarów ziemi, przez którą w niedalekiej przyszłości ma przebiegać trasa szybkiego ruchu, Morawiecki razem z żoną Iwoną kupują za 700 tys. zł, choć rzeczoznawca wyceni ją później na 4 mln zł. Obecnie, jak wylicza "Wyborcza", ziemia jest warta 70 mln zł. Grunty od 2013 roku należą tylko i wyłącznie do Iwony Morawieckiej - wtedy obecny premier dokonał podziału majątku.

Wersje premiera i Kancelarii wykluczają się

Sprawą zajęła się nawet ABW, a w 2006 roku Morawiecki był w tej sprawie przesłuchiwany przez prokuraturę. Obecny premier zeznał wtedy: - O możliwości nabycia działek na Oporowie dowiedziałem się od księdza kardynała Henryka Gulbinowicza. Podkreślał, że jego rodzina zna kard. Gulbinowicza, o którym niedawno zrobiło się głośno w związku z filmem Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" i zarzutami, że krył księdza Pawła K.

"Wyborcza" zapytała o sprawę Kancelarię Premiera. Jak opisuje autor tekstu Jacek Harłukowicz, zanim otrzymał odpowiedzi od KPRM, to szef rządu zdążył udzielić wywiadu braciom Karnowskim, w którym tłumaczył się ze sprawy działek. Gdy odpowiedź z KPRM nadeszła, okazało się, że kłóci się z tym, co zeznał w prokuraturze przed laty Mateusz Morawiecki. KPRM, w imieniu żony premiera, odpowiedziało, że to ona dowiedziała się o działkach w Oporowie od znajomego.

wPolityce.pl i "Sieci" rozmawiają z Morawieckim o działkach

Wspomniany w "GW" wywiad braci z Karnowskich z premierem ukazał się w serwisie wPolityce.pl 15 maja. Już wtedy, w jego skróconej wersji, tłumaczył się z działki w Oporowie:

Druga była kupowana jako ziemia rolna, potem przekształcona na aktywność gospodarczą, z szeregiem ograniczeń, stacja radiolokacyjna, podziemny gazociąg, drogi, które od tych kilkunastu lat zresztą nie powstały. I pewnie nie powstaną. Tam też się nic nie dzieje. W tym rejonie jest wysoka jakość gruntów, więc koszt odrolnienia i wyłączenia z produkcji rolnej byłby bardzo wysoki.

Premier Morawiecki podkreślał, że podziału majątku z żoną dokonał, ponieważ "nie chciał mieć nic wspólnego z działalnością gospodarczą" i to żona przejęła pieczę nad nieruchomościami, które przynosiły zyski.

Morawiecki mówił też, że przez 18 lat pracował na "znaczących stanowiskach" w banku, prowadził też firmę i "chyba już wszyscy w Polsce wiedzą, ile zarobił pieniędzy". - Nie prowadziliśmy z żoną wystawnego życia, nie zakopaliśmy tych pieniędzy w ogródku, nie wyprowadziliśmy oszczędności do rajów podatkowych, tylko zainwestowaliśmy w Polsce, w kilka nieruchomości - wskazywał w opublikowanych 15 maja fragmentach wywiadu.

Wątki w internetowej wersji wywiadu, dotyczące działek w Oporowie i majątku premiera zostały skrócone w opublikowanej na łamach "Sieci" rozmowie. Nie ma pytania o działkę w Oporowie, opublikowano tylko odpowiedzi premiera na pytania o to, czy posiada jakieś nieruchomości razem z żoną i dlaczego dokonali podziału majątku.

Zobacz wideo