Eurowybory. Kandydat Konfederacji przyłożył jarmułkę do głowy kandydatki PiS. "Klękają przed Żydami"

W Kielcach podczas debaty kandydatów przed wyborami do Parlamentu Europejskiego doszło do incydentu. Kandydat Konfederacji podszedł do przemawiającej kandydatki PiS i przyłożył do jej głowy jarmułkę. Wcześniej wywiązała się kłótnia o roszczeniach żydowskich - padały m.in. oskarżenia o "klękanie przed Żydami" i "klękanie przed Putinem".
Zobacz wideo

W sobotę 18 maja w Galerii Korona w Kielcach odbyła się publiczna debata kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Brali w niej udział przedstawiciele wszystkich partii ubiegających się o głosy wyborców z okręgu świętokrzysko-małopolskiego. Podczas debaty kandydaci Konfederacji - Konrad Berkowicz ("jedynka") i Dawid Lewicki ("dwójka") starli się m.in. z Anną Krupką, kandydatką Prawa i Sprawiedliwości do PE i sekretarzem stanu w ministerstwie sportu i turystyki. 

Czytaj też: Kandydat Konfederacji: Trzeba mówić, że Żydzi dostaną naszą polską ziemię. To bardziej chwyci

Kielce. Kandydat Konfederacji z jarmułką uderzał w PiS

W pewnym momencie kandydaci Konfederacji poruszyli kwestię "roszczeń żydowskich". Na nagraniach z transmisji debaty w lokalnych mediach (Echo Dnia) widać, że Dawid Lewicki z Konfederacji przynosi na scenę jarmułkę [tradycyjne nakrycie głowy noszone przez Żydów - red.] i mówi:

Symbolem PiS-owskiej władzy jest ta jarmułka, szanowni państwo. Klękają przed Żydami, chcą sprzedać Polskę za 300 miliardów dolarów. Konfederacja mówi stanowcze nie roszczeniom żydowskim.

Następnie kandydat Konfederacji wziął jarmułkę i położył ją na stole kandydatki PiS, Anny Krupki. Ta odrzuciła jarmułkę, a po chwili sama wyszła na scenę i rozpoczęła swoje przemówienie.

- Nie sposób odnieść się do tych kłamstw i do tej ignorancji. To wasz szef, Janusz Korwin-Mikke, klękał przed Putinem, nazywając go jego eminencją i ekscelencją - skomentowała Krupka. Następnie przeszła do przedstawiania swojego programu i przekonywania wyborców do oddania na nią głosu.

Wówczas doszło do sytuacji, która wzbudziła najwięcej kontrowersji, a nagrania z niej obiegają już media społecznościowe. Kandydat Konfederacji Konrad Berkowicz podszedł od tyłu do przemawiającej kandydatki PiS i przysunął do jej głowy jarmułkę. Anna Krupka z PiS wydawała się nie zdawać sobie sprawy z jego zachowania. Jak gdyby nigdy nic mówiła: - Naszą frakcją, Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim, będzie Polska, a moją - województwo świętokrzyskie. Chcę bronić wartości chrześcijańskich, chcę, aby Unia Europejska powróciła do wartości chrześcijańskich.

Po chwili Berkowicz wycofał się i schował jarmułkę, a debata w Kielcach była kontynuowana. 

Wybory do Parlamentu Europejskiego. Kandydaci w Kielcach obiecują "obronę" Polski

Anna Krupka z PiS zakończyła swoje wystąpienie słowami: "Absolutnie musimy ją obronić [unię Europejską - red.] przed LGBT i wszelkimi eksperymentami społecznymi". Kandydaci Konfederacji przekonywali z kolei, że chcą zdobyć mandaty do Parlamentu Europejskiego, żeby bronić Polskę przed "biurokracją, lewactwem, złodziejstwem i marnotrawstwem" Unii Europejskiej. 

Osoby komentujące sytuację w mediach społecznościowych zarzucają kandydatom Konfederacji zaniżanie debaty publicznej i zwracają uwagę, że zdarzenie rzuca nowe światło na doniesienia z ostatnich dni, jakoby Konfederacja miała po jesiennych wyborach do polskiego parlamentu wejść w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja.