Busko-Zdrój. Radny zaatakował nożem policjanta. Brudziński: Sympatie polityczne bez znaczenia

Joachim Brudziński odniósł się do zdarzeń w Busku-Zdroju, gdzie miejski radny pchnął nożem policjanta. "Nie ma najmniejszego znaczenia jakie sympatie polityczne były wcześniej prezentowane przez agresora" - stwierdza szef MSWiA.
Zobacz wideo

"W związku z dramatycznym i barbarzyńskim atakiem bandyty na funkcjonariusza policji w Busku Zdroju informuję, że sprawca został zatrzymany a zdrowiu policjanta nie zagraża niebezpieczeństwo. Fakt, że ktoś jest radnym lub że wrzuca swoje zdjęcia z politykami. Nie ma w tym tym wypadku najmniejszego znaczenia. Każdy kto atakuje policjanta na służbie jest bandytą i musi ponieść najsurowsze konsekwencje. Nie ma najmniejszego znaczenia jakie sympatie polityczne były wcześniej prezentowane przez agresora" - napisał na Twitterze minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.

Atak na policjanta w Busku-Zdroju. Brudziński komentuje

Reakcja szefa MSWiA dotyczy ataku na policjanta, do którego doszło w Busku-Zdroju. Podczas policyjnej interwencji w sklepie. - Ktoś miał wymachiwać nożem i grozić klientce. Policjanci pojechali na miejsce, zastali stojącego przed sklepem 37-latka, zauważyli, że wystaje mu z rękawa nóż. Przystąpili do legitymowania - mówił w rozmowie z Gazeta.pl asp. Tomasz Piwowarski z Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju. 

Wtedy ze sklepu wyszedł 32-letni mężczyzna, kolega 37-latka. - 32-latek zaczął najpierw słownie atakować policjantów, później ich szarpać. Postanowili go obezwładnić. W trakcie obezwładniania wyciągnął nóż i dwukrotnie dźgnął jednego z policjantów w plecy - informował asp. Piwowarski.

 

32-letni napastnik, jak się wkrótce okazało, jest jednym z miejskich radnych. Mężczyzna jest też prezesem stowarzyszenia Młode Busko. Na Facebooku organizacji można znaleźć jego zdjęcia z politykami PiS, m.in. Beatą Szydło i Patrykiem Jakim.

Były szef CBA Paweł Wojtunik stwierdził na Twitterze, że napastnik organizował nawet spotkanie z wiceministrem sprawiedliwości. "Nigdy nie był organizatorem moich spotkań. Proszę usunąć ten wpis, bo będzie pozew. Zapewne kiedyś po spotkaniu zrobił sobie foto jak setki innych. I jeśli to on napadł na policjantów - to teraz trafi na długo do więzienia - już my się o to postaramy" - odpowiedział na to Jaki. 

Beata Szydło żąda wyjaśnień

Głos w sprawie zabrała też wicepremier Beata Szydło. Szydło napisała na Twitterze, że jest "wstrząśnięta wydarzeniem" i zażądała wyjaśnień od posła Michała Cieślaka. - Jestem wstrząśnięta wydarzeniami w Busku-Zdroju. Żądam wyjaśnień od posła @Cieslak_Mich @Jaroslaw_Gowin na temat tego człowieka, który powoływał się na współpracę z Panem posłem @Cieslak_Mich .Dziękuję bohaterskim policjantom. Potępiam agresję w życiu publicznym.

Na informacje z Buska-Zdroju zareagował również wicepremier Jarosław Gowin, który napisał, że "sprawca karygodnego ataku na Funkcjonariusza Policji w Busku nie jest ani nigdy nie był członkiem Porozumienia. Jego czyn zasługuje na najwyższe potępienie" (pisownia oryginalna).

Zobacz wideo
Więcej o: