Andrzej Duda w Myślenicach: Nie będzie mojej zgody na zwrot majątku sprzed II wojny światowej

Prezydent Andrzej Duda mówił podczas spotkania z mieszkańcami Myślenic w Małopolsce, że nigdy nie zgodzi się na zwrot przez Polskę bezspadkowego majątku sprzed II wojny światowej. Nawiązał w ten sposób do tzw. amerykańskiej ustawy 447 uchwalonej przez tamtejszy Kongres. Dotyczy ona majątków skonfiskowanych w czasie wojny ofiarom Holokaustu, a także przejętych następnie przez władze komunistyczne.
Zobacz wideo

Andrzej Duda podkreślał, że nie dopuści do zmiany polskiego prawa tak, by dochodzenie takich roszczeń było możliwe. - Jeżeli ktoś obawia się, że przyjdą tutaj i będą zgłaszać jakieś roszczenia do majątków, co do których nie było spadkobierców, to ja powiem: "Nie my wywołaliśmy tę wojnę, nie my mordowaliśmy bezbronnych ludzi w czasie wojny, nie my tworzyliśmy obozy koncentracyjne, myśmy byli w tych obozach koncentracyjnych więźniami, obok Żydów i innych narodów - stwierdził prezydent. - Jeżeli ktokolwiek będzie chciał dochodzić w Polsce takich roszczeń, to żeby mógł dojść ich skutecznie, najpierw musiałoby zostać zmienione polskie prawo, a ja jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, dopóki nim jestem, się na to nie zgodzę - dodał Duda.

Andrzej Duda w Myślenicach o zwrocie mienia żydowskiego

Amerykańska ustawa zobowiązuje amerykański Departament Stanu do wspierania organizacji zrzeszających ofiary Holokaustu w odzyskiwaniu żydowskich majątków, które nie mają spadkobierców.
Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk mówił dzisiaj podczas konferencji prasowej w Sejmie, że to Polska może domagać się roszczeń jako ofiara II wojny światowej. Podkreślił, że nasz kraj "nikomu żadnych odszkodowań nie będzie płacił". Dodał, że kwestia mienia bezdziedzicznego nie powinna być wykorzystywana w kampanii wyborczej do "podgrzewania napięć społecznych i politycznych".

"Nikt nie będzie nas obrażał i poniżał"

Duda odniósł się też do incydentu przez siedzibą polskiej ambasady w Tel Awiwie, gdzie 65-latek znieważył ambasadora Marka Magierowskiego. - Nikt nie będzie nas obrażał i poniżał, nie pozwolimy na to, dziś polski ambasador, pan Marek Magierowski, którego ja osobiście wysłałem do Izraela, żeby nas tam reprezentował, został zaatakowany i poniżony. Władze Izraela muszą tę sprawę wyjaśnić, niestety wszystko wskazuje na to, że był to akt antypolski, akt nienawiści - powiedział prezydent. 

Duda stwierdził, że "Polacy, którzy w żaden zinstytucjonalizowany sposób nie brali udziału w Holokauście, a których najwięcej jest dzisiaj wśród Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, absolutnie nie zasłużyli na takie traktowanie, jest to niegodne i niegodziwe". - Polskie rodziny, takie jak Ulmowie, ginęły po to, żeby ratować swoich sąsiadów, ryzykowali życiem z pełną świadomością, bo w Polsce, za pomaganie Żydom groziła ze strony Niemców kara śmierci - stwierdził. Zapowiedział też, że oczekuje od strony izraelskiej wyjaśnienia incydentu z Magierowskim. - Oczekuję, że władze Izraela wyjaśnią tę sytuację, a przede wszystkim, że rozpocznie się uczciwa polityka, która zatrzyma tego typu antypolskie zachowania. Polacy na to sobie nie zasłużyli - powiedział.

Zobacz wideo
Więcej o: