Wybory do Europarlamentu 2019. Kto rządzi w PE? W jakich frakcjach są PiS i KE?

26 maja 2019 roku po raz kolejny będziemy wybierać naszych przedstawicieli do PE. Musimy mieć świadomość, że końcowy wynik rywalizacji pomiędzy partiami politycznymi w Polsce nie będzie miał istotnego przełożenia na to, jaki kształt przybierze przyszły europarlament. A ten ostateczny kształt będzie zależał nie tylko od wyników wyborów w całej Unii, ale również od tego, do jakich frakcji w Parlamencie Europejskim dołączą nowo wybrani europosłowie.
Zobacz wideo

W trwającej jeszcze kadencji PE funkcjonuje 8 frakcji parlamentarnych, zróżnicowanych zarówno pod względem liczebności, jak i możliwości wpływania ich członków na proces legislacyjny. Stąd, obok grup licznych i silnych (jak np. Grupa Europejskiej Partii Ludowej, składająca się z 216 parlamentarzystów), istnieją grupy małe, a więc i słabsze organizacyjnie (np. Grupa Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej, składająca się z 45 członków).

Europoseł może należeć tylko jednej grupy politycznej. Co istotne, prawo unijne zabrania tworzenia frakcji parlamentarnych, złożonych jedynie z przedstawicieli jednego państwa. Stąd, aby grupa w PE mogła istnieć, musi składać się z przynajmniej 25 europosłów reprezentujących minimum jedną czwartą państw członkowskich. Dzięki temu grupy w PE to grupy bardziej ideowe niż narodowe, zrzeszające parlamentarzystów na zasadzie wspólnoty poglądów.

Ścieżka wyboru frakcji jest następująca. Kandydaci na europosłów startują z ramienia partii/koalicji istniejącej w danym kraju, a po ewentualnym zwycięstwie podejmują decyzje o wyborze grupy, która działa w Parlamencie Europejskim. Wybór konkretnej frakcji (lub decyzja o nie zrzeszaniu się z żadną frakcją) jest dla posła istotną decyzją polityczną, bo determinuje w dużym stopniu jego możliwości wpływania na bieg spraw w PE.

Wybory do Europarlamentu 2019. Frakcje w Parlamencie Europejskim

Dwie największe i najbardziej wpływowe frakcje w Parlamencie Europejskim to Grupa Europejskiej Partii Ludowej (pl. EPL, ang. EPP skrót od European People’s Party) i Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (ang. Progressive Alliance of Socialists and Democrats, skrót S&D). Członkowie tych grup stanowią ponad 50% parlamentarzystów. Pozostałe grupy w PE są mniej liczne, choć ich członkowie odgrywają ważną rolę w trakcie głosowań nad unijnym prawem.

Do EPP należą europosłowie wywodzący się z dwóch polskich partii politycznych: Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Łącznie w tej grupie znajduje się 216 parlamentarzystów ze wszystkich państw członkowskich. Ze względu na szeroką bazę działania jej zaplecze tworzy m.in niemiecka CDU, włoska Forza Italia, czy węgierski Fidesz Viktora Orbána (od marca br. zawieszony w prawach członka). Grupa niezwykle różnorodna jeśli chodzi o poglądy polityczne, choć klasyfikuje się ją jako grupę chrześcijańskich demokratów. Frakcja EPP walczy, jak sama o sobie pisze, “w obronie zjednoczonej Europy, która respektuje zasadę pomocniczości, bez sprzeczności pomiędzy tożsamościami europejskimi, krajowymi i lokalnymi”.

Drugą co do wielkości grupą w PE jest S&D. Należy do niej 189 parlamentarzystów ze wszystkich państw członkowskich. Jeśli chodzi o polskich eurodeputowanych należą do niej członkowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy. Grupa łączy europosłów o poglądach socjaldemokratycznych i socjalistycznych. Zabiega o równość i sprawiedliwość społeczną, a także o wprowadzenie “nowej umowy społecznej” dla Europy”. Jej trzon stanowi niemiecka SPD, francuska Partia Socjalistyczna oraz włoska Partia Demokratyczna. W przyszłej kadencji PE skład S&D zasilą prawdopodobnie europosłowie Wiosny.

Wybory do Europarlamentu 2019. ECR - frakcja eurorealistów czy eurosceptyków? 

Trzecią do wielkości frakcję w PE tworzą Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, ECR (74 członków). Frakcja ta jest frakcją prawicową. Do grupy ECR należą eurodeputowani Prawa i Sprawiedliwości, którzy wraz z brytyjską Partią konserwatywną decydują o kierunkach działań tej grupy. Chodź czasami ECR klasyfikuje się jako frakcję eurosceptyczną, jej członkowie podkreślają raczej, że są bardziej “eurorealistami” niż “eurosceptykami”. Niemniej grupa ta jest postrzegana jako hamulcowy integracji europejskiej.

Prawo i Sprawiedliwość należy w Parlamencie Europejskim do frakcji uważanej za eurosceptyczną. Politycy tej grupy wolą jednak określać się jako 'eurorealiści'Prawo i Sprawiedliwość należy w Parlamencie Europejskim do frakcji uważanej za eurosceptyczną. Politycy tej grupy wolą jednak określać się jako 'eurorealiści' $Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Czwartą co do wielkości frakcją jest ALDE - Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy; Składa się z 68 eurodeputowanych wyrażających poglądy liberalne i demokratyczne. Grupa zabiega o silniejszą integrację wokół kwestii klimatycznych oraz globalizacyjnych. Wspiera koncepcję demokracji liberalnej. Choć obecnie w tej grupie nie ma żadnego polskiego eurodeputowanego, to do tej frakcji mogą dołączyć ewentualni członkowie Nowoczesnej. Oczywiście jeśli frakcja ta przetrwa po wyborach, gdyż Verhofstadt (przewodniczący ALDE) zapowiedział rozwiązanie grupy i utworzenie nowej, centrowej frakcji w porozumieniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej - Nordycka Zielona Lewica (GUE/NGL) jest piątą pod względem wielkości grupą w PE (52 członków). Gromadzi deputowanych o poglądach komunistycznych i socjalistycznych. Łączy ich “wizja społecznie sprawiedliwej, pokojowej i zrównoważonej integracji europejskiej”, opartej na zasadzie powszechnej solidarności. W tej grupie również brak polskich parlamentarzystów.

Wybory do Europarlamentu 2019. Będzie nowa frakcja w PE?

Interesująca jest sytuacja po lewej stronie Parlamentu Europejskiego - możliwe, że po najbliższych wyborach pojawi się tam nowa frakcja - Europejska Wiosna. Jest to koalicja szesnastu partii i organizacji z całej Europy. Należą do niej m.in. francuska Génération.s, duńska zielona lewica z Alternativet czy socjaldemokratyczna Livre z Portugalii. W Polsce do Europejskiej Wiosny należy Partia Razem, w tych wyborach startująca w koalicji Lewica Razem (z Unią Pracy i Ruchem Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza). Jednym z założycieli Europejskiej Wiosny jest Janis Warufakis – grecki ekonomista, były minister finansów oraz autor książek o europejskim kryzysie finansowym i nierównościach ekonomicznych. Warufakis to kandydat Wiosny na szefa Komisji Europejskiej.

  • Pozostałe frakcje europarlamentarne to:
    Grupa Zielonych (Greens–EFA) - wspierająca politykę proekologiczną, zrównoważony rozwój oraz prawa człowieka;
  • Grupa Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej - frakcja eurosceptyczna, w której skład wchodz m.in włoski Ruch Pięciu Gwiazd czy brytyjski Brexit Party;
  • Grupa Europa Narodów i Wolności - grupa eurosceptyczna, sprzeciwiająca się integracji europejskiej; do tej grupy należą eurodeputowani Kongresu Nowej Prawicy.

Politycy PO, którzy startują z list Koalicji Obywatelskiej, należą do największej frakcji w Parlamencie Europejskim - EPPPolitycy PO, którzy startują z list Koalicji Obywatelskiej, należą do największej frakcji w Parlamencie Europejskim - EPP Fot. Adrianna Bochenek / Agencja Gazeta

Wybory do Europarlamentu 2019. Co dalej?

Sondaże przedwyborcze zdają się sugerować, że rozkład sił w nowo wyłonionym parlamencie ulec może nieznacznym zmianom. Bardzo prawdopodobne, że tandem chadeków i socjalistów (EPL i S&D) może zostać osłabiony, a wtedy zdobycie większości parlamentarnej może oznaczać konieczność znalezienia koalicjanta spośród frakcji reprezentujących którąś z sił głównego nurtu (np. ALDE lub nowa frakcja liberalna). Interesujące jest również, jak EPL rozwiąże konflikt z węgierskim Fideszem, który dla tej frakcji oznacza nie tylko “mieć albo nie mieć” kilkanaście mandatów więcej ale może nawet oznaczać utrzymanie lub utratę statusu największej frakcji w Parlamencie Europejskim, co może wpłynąć nawet na ostateczny wybór przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Wszystko wskazuje na to, że przyszły Parlament Europejski będzie odzwierciedleniem trochę większej niż kiedykolwiek fragmentaryzacji sceny politycznej. Prawdopodobnie, większa niż dotychczas będzie również reprezentacja ugrupowań eurosceptycznych. Ostateczne wyniki wyborów pokażą jednak, czy powstaną nowe frakcje polityczne, a jeśli tak to jakie. Jedno jest pewne - wybory te będą jednymi z bardziej interesujących w historii UE.

Wybory do PEWybory do PE Fot. Gazeta

Maciej Onasz, Michał Pierzgalski, Paweł Stępień
Zespół Badań Wyborczych UŁ

Zespół Badań Wyborczych Uniwersytetu Łódzkiego (ZBW) prowadzi działalność badawczą i edukacyjną w zakresie problematyki systemów wyborczych oraz zachowań wyborczych. Misją Zespołu jest integracja naukowców z różnych dyscyplin (przede wszystkim politologów i socjologów) w celu realizacji wspólnych przedsięwzięć badawczych w obszarze szeroko rozumianych studiów wyborczych.

Zobacz wideo