Guru antyszczepionkowców, Kaja Godek i zwolenniczka Putina. To kandydaci Konfederacji do PE

Guru antyszczepionkowców i wyznawca teorii spiskowych, uczestnik antysemickich manifestacji i wojująca przeciwniczka aborcji Kaja Godek - to niektórzy z kandydatów Konfederacji w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego. Poparcie dla ugrupowania waha się w granicach progu wyborczego.
Zobacz wideo

Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy zawiązała się w lutym tego roku, na potrzeby tegorocznych wyborów do europarlamentu. Jej przedstawiciele od początku nie kryją się z antyunijnymi poglądami. 1 maja 2019 roku, w 15. rocznicę wejścia Polski do UE, wraz z Młodzieżą Wszechpolską przeszli ulicami Warszawy z transparentami "Nie dla Unii". Skandowali hasło "Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, suwerenność nam zabiera" i podkreślali, że chcą dostać mandaty po to, żeby "zaprowadzić porządek" w europarlamencie. 

Kandydaci Konfederacji do PE. Kaja Godek i rodzina Korwin-Mikkego

Konfederacja wystawiła listy swoich kandydatów we wszystkich 13 okręgach wyborczych. Są wśród nich m.in. były raper Piotr Liroy Marzec, znany z antysemickich poglądów Grzegorz Braun, były poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak i przedstawiciel narodowców Robert Winnicki. Z list konfederacji kandyduje - choć dopiero na 10. miejscu - także jeden z jej liderów, Janusz Korwin-Mikke. O mandaty z list ugrupowania starają się też jego żona Dominika, syn Jacek, a także jego synowa Anna.

Kandydatką Konfederacji do Parlamentu Europejskiego jest także Kaja Godek, radykalna działaczka pro-life, która wraz z Ordo Iuris walczyła w Sejmie o całkowity zakaz aborcji. Godek "wsławiła się" też wypowiedzią, w której nazwała osoby homoseksualne "zboczonymi", za co proces wytoczyły jej niedawno stowarzyszenia broniące praw osób LGBT+. Jest "jedynką" Konfederacji na Mazowszu, zapowiada, że chce ubiegać się o mandat europosła, "aby bronić życia i rodziny przed presją europejskiej lewicy".

Guru antyszczepionkowców, członek antysemickich wieców i kandydatka z Donbasu                      

Jakich jeszcze kandydatów wystawiła Konfederacja? Na liście dolnośląsko-opolskiej ("piątka") znalazł się doktor Hubert Czerniak, znany z powielania poglądu o spisku firm farmaceutycznych i radykalnych poglądów na temat szczepienia dzieci (z tego powodu zyskał przydomek "guru antyszczepionkowców"). "Wyborcza Wrocław" opisuje, że Czerniak zasłynął przyrównywaniem szczepienia dzieci do "ludobójstwa i mordowania przy użyciu strzykawek zamiast komór gazowych". Za te słowa stanął przed sądem lekarskim - ostateczna decyzja w jego sprawie nie zapadła, wciąż grozi mu zakaz wykonywania zawodu. 

W tym samym okręgu na 4. miejscu listy znalazł się też Daniel Szkarupski z opolskiego oddziału Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego. Jak opisuje "Wyborcza", w styczniu 2018 roku Szkarpuski był jednym z uczestników antysemickiego wiecu przed bramą Auschwitz. Spalono na nim kukłę Żyda, a jego organizator - Piotr Rybak - został skazany na rok prac społecznych za nawoływanie do nienawiści. 

Z kolei na drugim miejscu listy Konfederacji w okręgu śląskim zobaczymy Jerzego Janoskę. To lider Ruchu Narodowego Zagłębia Dąbrowskiego, który w listopadzie 2017 roku brał udział w wieszaniu na szubienicach portretów europarlamentarzystów Platformy Obywatelskiej. Wcześniej kandydował do Sejmu z list Kukiz'15, deklarując m.in. "sprzeciw dla propagandy homoseksualnej" i "roszczeń żydowskich".

Z okręgu 3 obejmującego województwo podlaskie i warmińsko-mazurskie kandyduje natomiast pochodząca z Doniecka Lilija Moshechkova, która często występuje w rosyjskiej telewizji jako ekspertka do spraw polskich. W przeszłości chętnie fotografowała się z liderem grupy motocyklowej "Nocne Wilki", Aleksandrem Załdostanowem, który otwarcie przyznaje, że jest zwolennikiem Władimira Putina.

"Jedynką" konfederacji w województwie pomorskim jest Sławomir Mentzen, wiceprezes partii Korwin, który otwarcie opowiada o tym, że Konfederacja w oparciu o badania opinii świadomie tworzy strategię "nie dla Żydów, homoseksualistów i UE".

Czytaj więcej: Kandydat Konfederacji: Trzeba mówić, że Żydzi dostaną naszą polską ziemię. To bardziej chwyci