Posłanka Siarkowska chce karać za rozpowszechnianie tęczowej Matki Boskiej. "Zakończy się rumakowanie"

Afery z Matką Boską z tęczową aureolą ciąg dalszy. Posłanka Anna Siarkowska składa zawiadomienia do prokuratury na osoby, które w mediach społecznościowych rozpowszechniają ten wizerunek.
Zobacz wideo

Elżbieta Podleśna została we wtorek zatrzymana przez policję za obrazę uczuć religijnych, a jej mieszkanie zostało szczegółowo przeszukane. Wszystko przez to, że stworzyła wizerunek tęczowej Maryi, czyli Matki Boskiej Częstochowskiej z aureolą w kolorach tęczy, czyli symbolu LGBT.

"Zakończy się rumakowanie"

Przewodnicząca Partii Republikańskiej, która obecnie jest członkinią klubu parlamentarnego PiS Anna Siarkowska kontynuuje walkę przeciwko rozpowszechnianiu pracy Elżbiety Podleśnej. Jak poinformowała na Twitterze, złożyła dziś zawiadomienia do prokuratury na osoby, które w ten sposób "publicznie drwią z wartości najdroższych dla katolików". 

"(...) Jeśli każdy, kto umieszcza sprofanowany wizerunek NMP, otrzyma przykładową karę grzywny 10000 zł, to zakończy się rumakowanie" - stwierdziła Anna Siarkowska.

Nieco później poinformowała, że złożyła pięć pierwszych wniosków. Wśród nich jest jeden na dziennikarkę "Gazety Wyborczej" Dominikę Wielowieyską. Posłanka opublikowała również zdjęcie zawiadomienia. Można w nim przeczytać, że dziennikarka "obraziła uczucia religijne oraz znieważyła grupę osób z powodu ich przynależności wyznaniowej poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej".

W zawiadomieniu Anna Siarkowska powołuje się na art. 196 Kodeksu karnego, który przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch, a także na art. 257, za który kara to do 3 lat pozbawienia wolności.

Donos na dziennikarkę. "Czekam na policję"

"Czekam spokojnie na policję i prokuraturę. I jestem gotowa bronić się w sądzie. Tęcza nie jest niczym obraźliwym. Jest symbolem pojednania i szacunku dla każdego człowieka bez względu na jego orientację seksualną" - odpowiedziała Wielowieyska 

Dziennikarka dodała: "Nie chcę obrażać katolików, bo w tęczy nie ma niczego złego. Chodziło o solidarność z osobą, zatrzymaną przez policję. I protest przeciwko kampanii nienawiści wobec LGBT jako sprzecznej z duchem Ewangelii". 

Więcej o: