Włodzimierz Cimoszewicz walczy z nowotworem. "Przygotowania taty do startu w wyborach idą pełną parą"

- Przygotowania taty do startu w wyborach idą pełną parą - powiedział syn Włodzimierza Cimoszewicza, ucinając tym samym spekulacje, że choroba nowotworowa jego ojca może przeszkodzić mu w starcie w najbliższych wyborach do europarlamentu z ramienia Koalicji Europejskiej. Były premier poinformował o diagnozie przy okazji wydanego w sobotę oświadczenia ws. potrącenia rowerzystki.
Zobacz wideo

Włodzimierz Cimoszewicz jest "jedynką" na warszawskiej liście Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego. W sobotę media obiegła informacja, że były premier potrącił w Hajnówce rowerzystkę -  kobieta nie odniosła poważnych obrażeń, a Cimoszewicz sam odwiózł ją do szpitala. W wydanym tego samego dnia oświadczeniu przeprosił za zdarzenie i przyznał jednocześnie, że dwa dni przed wypadkiem zdiagnozowano u niego chorobę nowotworową, co mogło mieć wpływ na jego samopoczucie w chwili zdarzenia.

Syn Cimoszewicza:  Wierzymy w bardzo dobry wynik w tych wyborach

Po tym, gdy Cimoszewicz poinformował o swojej diagnozie, zaczęły pojawiać się spekulacje, że choroba może zagrozić jego startowi w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Syn polityka w rozmowie z "Wirtualną Polską" przeciął spekulacje i poinformował, że start jego ojca w najbliższych wyborach do PE nie jest zagrożony - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami będzie on liderem warszawskiej listy KE.

Przygotowania taty do startu w wyborach idą pełną parą. Jesteśmy zdeterminowani i wierzymy w bardzo dobry wynik w tych wyborach 

- przyznał Tomasz Cimoszewicz w rozmowie z portalem. Jak dodał, temat choroby jego ojca uważa na razie za zamknięty, a on sam czuje się dobrze i nie zamierza rezygnować z politycznych obowiązków.


 

Więcej o: