Jarosław Kaczyński pochwalił się znajomością piosenek disco polo. "Ja nie mam kompleksów"

Jarosław Kaczyński przemawiał na "Pikniku Patriotycznym" w Pułtusku. Mówił m.in. o "ataku" na Kościół. Później na imprezie zagrał zespół Bayer Full. Kaczyński zawczasu wytłumaczył się, czemu nie zostanie na koncercie.
Zobacz wideo

- Nie jest tak, że ja nie znam tych piosenek, może nie wszystkie, ale wiele znam. I wcale się tego nie wstydzę. Tylko ludzie, którzy mają kompleksy się takich rzeczy wstydzą, a ja kompleksów nie mam. I wy państwo nie macie kompleksów - stwierdził prezes PiS. Z udziału w koncercie Bayer Full w Pułtusku Kaczyński jednak się wymówił. Jak stwierdził, chętnie by został i "wysłuchał koncertu", ale musi jechać dalej. 

"Wiadomości" TVP pokazały, że zgromadzeni na "Pikniku Patriotycznym" w Pułtusku bawili się m.in. w rytm piosenki "Wszyscy Polacy to jednak rodzina".

Jarosław Kaczyński w Pułtusku: to nam należy zapłacić

Prezes PiS, a także szef rządu Mateusz Morawiecki oraz b. premier Beata Szydło przemawiali w Pułtusku. Kaczyński mówił m.in. o Kościele. - Kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę - powiedział. Jarosław Kaczyński stwierdził też, że "nie ma dziś patriotycznej alternatywy dla tej polityki, którą podjęliśmy". 

Prezes Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do kwestii reparacji wojennych. Mówił, że Polsce przypisuje się niemieckie zbrodnie, podczas gdy w rzeczywistości było odwrotnie - nasz kraj jako pierwszy w Europie stanął do walki z agresorem. - Próbuje się stwierdzić, że Polska ma w związku z II wojną światową jakieś zobowiązania finansowe. Otóż tak, są zobowiązania finansowe wobec Polski i wobec Polaków, a Polska żadnych zobowiązań nie ma i to zarówno z punktu widzenia prawa, jak i z punktu widzenia elementarnej moralności i przyzwoitości - grzmiał Jarosław Kaczyński. Dodał, że "to nam należy zapłacić. To nam są niektórzy na zachód od polskich granic winni dziesiątki, setki miliardów euro, czy dolarów, może nawet więcej niż bilion".

Mateusz Morawiecki o roszczeniach

Do tej kwestii odniósł się także premier. Mateusz Morawiecki podczas "Pikniku Patriotycznego" mówił, że Polska musi dbać o prawdę historyczną, a jego ugrupowanie znajdzie odpowiednie formuły prawne, które odpowiedzą "na roszczenia z jakiejkolwiek strony". - My byliśmy tutaj najbardziej mordowanymi ofiarami w czasie II wojny światowej i nigdy się nie zgodzimy na jakiekolwiek wypłaty dla kogokolwiek z tego powodu, jakiekolwiek odszkodowania - powiedział szef rządu.

***

Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony dzikiej przyrody. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o: