Defilada w Warszawie. Andrzej Duda w wystąpieniu: Nie ukrywam, mamy wielkie ambicje

- Chcemy, żeby Polska była państwem stabilnym, chcemy, żeby Polska była państwem dobrze rozwiniętym - tak o "wielkich ambicjach" rządzących mówił przed defiladą w Warszawie prezydent Andrzej Duda. Wcześniej przemawiał z okazji Święta Konstytucji 3 maja.
Zobacz wideo

Prezydent Andrzej Duda wziął udział odbywającej się w Warszawie defiladzie "Silni w sojuszach". Wisłostradą przeszło około dwóch tysięcy żołnierzy. Przedstawicielom polskich sił zbrojnych towarzyszyły służby mundurowe oraz wojskowi z innych państw NATO. Można też było zobaczyć ponad dwieście pojazdów wojskowych i około osiemdziesięciu samolotów.

W przemówieniu przed defiladą Duda podkreślał, że w wydarzeniu wezmą udział także żołnierze sojuszniczych państw, zarówno w ramach NATO, jak i Unii Europejskiej.  

Mówił też o ambicjach rządzących, które - jak ocenił - są wielkie. - Chcemy, żeby Polska była państwem stabilnym, chcemy, żeby Polska była państwem dobrze rozwiniętym, ale przede wszystkim właśnie chcemy, żeby Polska była państwem, w którym jest bezpiecznie i w którym obywatel czuje się bezpiecznie - powiedział prezydent.

Dodał, że rządzący chcą też, żeby polscy obywatele przebywający poza granicami kraju "czuli opiekę ze strony Polski i wiedzieli, że w razie czego Polska ich nie zawiedzie". - To jest kwintesencja silnego państwa. Takie państwa są szanowane nie tylko przez swoich obywateli, ale też przez sojuszników i wszystkich innych - mówił. - Kilka dni temu miałem zaszczyt odznaczyć i podziękować naszym żołnierzom, którzy kiedyś walczyli w obronie City Hall w Karbali. To ostatnia, a zarazem pierwsza po II wojnie światowej duża bitwa, w której brali udział nasi żołnierze. Żaden z nich nawet nie został ranny, tak świetnie byli przygotowani i tak dobrze dowodzeni. To jest właśnie współczesny polski żołnierz. Czego mu potrzeba? Potrzeba mu bardzo dobrego wyposażenia - mówił prezydent. Dodał, że modernizacja armii to "wielkie zadanie" na najbliższe lata. 

Andrzej Duda: Polacy wpłynęli na losy i ukształtowali dzisiejszy świat

Wcześniej Duda przemawiał na placu Zamkowym w Warszawie z okazji Święta Konstytucji 3 maja. Powiedział, że w historii każdego narodu są takie momenty, które ukształtowały jego tożsamość, kulturę i mentalność. 

Podkreślił, że są takie narody, których losy wpłynęły na bieg historii świata i na kształtowanie się ustrojów w Europie i dodał, że takim narodem są Polacy, bo wpłynęli na jego losy i ukształtowali dzisiejszy świat. Powiedział, że uchwalenie Konstytucji 3 maja było "niezwykłym wydarzeniem w dziejach Polski i świata". Prezydent podkreślił, że była to druga na świecie, po amerykańskiej, nowoczesna konstytucja. Zaznaczył, że był to akt niezwykły, "świadectwo wielkiej mądrości, przenikliwości i wielkiego patriotyzmu ludzi, którzy wtedy tę konstytucję dla ratowania". Nazwał konstytucję "pomnikiem polskiej myśli prawniczej, demokratycznej i polskiego parlamentaryzmu."

Mówił także o mniej odległych rocznicach. Duda podkreślił także, że od 30 lat żyjemy w wolnej i niepodległej ojczyźnie. Przypomniał, że to dzięki Polakom został obalony mur berliński i żelazna kurtyna. Stwierdził, że pokojowe odrzucenie komunizmu w 1989 roku "było wielkim darem Polski dla krajów Europy Środkowej, które także zrzuciły sowieckie jarzmo".

Andrzej Duda odniósł się do opinii o potrzebie zmian w obecnej ustawie zasadniczej. Opowiedział się za wpisaniem do ewentualnej przyszłej konstytucji słów o członkostwie Polski w Unii Europejskiej i NATO.

Więcej o: