Zybertowicz nie przeprosi za słowa o okrągłym stole. "Oczekują posunięcia w stylu stalinowskim"

Andrzej Zybertowicz nie spełni oczekiwań 37 byłych opozycjonistów, którzy poczuli się urażeni słowami doradcy prezydenta na temat uczestników obrad okrągłego stołu w 1989 roku. Zybertowicz stwierdził, że musiałby się w ten sposób "upokorzyć", co oznacza "posunięcie w stylu stalinowskim".
Zobacz wideo

Andrzej Zybertowicz w "Wydarzeniach i opiniach" na antenie Polsat News poinformował, że w sprawie przeprosin 37 działaczy opozycyjnych z czasów PRL dostał wezwania przedsądowe razem z pełnomocnictwami opozycjonistów. - Mój adwokat uzasadnił, z jakich powodów nie mogę spełnić oczekiwań tego wezwania - powiedział doradca Andrzeja Dudy. - Oni oczekiwali przeprosin, które wytworzyły u mnie przekonanie, że oczekują posunięcia w stylu stalinowskim. Ja nie tylko miałbym przeprosić, ale miałbym sam się upokorzyć, miałbym określić swoje słowa jako nikczemne - dodał.

Andrzej Zybertowicz nie przeprosi b. opozycjonistów

Zybertowicz powiedział, że "nawet gdyby był miliarderem i koszty tych przeprosin nie miałyby znaczenia, to żaden człowiek, który szanuje swoją godność nie może siebie nazwać nikczemnikiem". -  To jest domaganie się autoupokorzenia, jakiego w czasach stalinowskich się domagali. Mam wrażenie, że część z tych 37 osób, gdzie są ludzie również godni szacunku, nie przeczytali chyba tego wezwania przedsądowego - stwierdził.

Kontrowersyjne słowa z ust prof. Andrzeja Zybertowicza padły 5 lutego podczas debaty oksfordzkiej na temat okrągłego stołu, która odbyła się w Pałacu Prezydenckim. - Wielu obserwatorów nie uświadamia sobie, jak głęboka prawda była w komentarzu Andrzeja Gwiazdy, który powiedział, że podczas obrad okrągłego stołu komuniści podzielili się władzą z własnymi agentami - powiedział wtedy.

Na te słowa zareagowało 37 opozycjonistów, którzy w 1989 roku brali udział w obradach okrągłego stołu, m.in. Władysław Frasyniuk, Ryszard Bugaj, Andrzej Celiński, Aleksander Hall, Henryk Wujec, Adam Strzembosz i Andrzej Zoll. Wysłali oni wezwanie przedsądowe, w których żądali przeprosin opublikowanych w ciągu 7 dni w prasie oraz w portalach społecznościowych, a także wpłacenia 50 tys. złotych na cele charytatywne. 

Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony oceanów i ich mieszkańców. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o: