Jarosław Kaczyński w Krakowie: Nasi konkurenci zniszczą demokrację, będzie ofensywa lewactwa

- Będzie łamanie demokracji, będzie jej niszczenie, ale będzie też ofensywa lewactwa, którą dzisiaj już widać - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania wyborczego w Krakowie, strasząc dojściem do władzy opozycji. Jak dodał, program wyborczy PiS "to wcale nie jest rozdawnictwo".
Zobacz wideo

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zabrał głos na spotkaniu wyborczym w Krakowie. Brali w nim udział mieszkańcy, a także politycy PiS, m.in. była premier Beata Szydło i profesor Ryszard Legutko. Kaczyński swoim wystąpieniu wyliczał zasługi rządu PiS i straszył, że jeśli do władzy dojdzie Koalicja Europejska, to "sytuacja diametralnie się pogorszy", bo "opozycja nie będzie umiała opanować finansów publicznych". 

Kaczyński o rządach PiS: To nie jest rozdawnictwo

"Polska była krajem, w którym było bardzo, bardzo wiele niesprawiedliwości i nie mówię o tej niesprawiedliwości z okresu komunistycznego, tylko nowej niesprawiedliwości po 89 roku.To można było i trzeba było zmienić, tylko trzeba było tylko umieć rządzić - mówił Kaczyński, dodając, że programy socjalne Prawa i Sprawiedliwości "to wcale nie rozdawnictwo".

To nie jest rozdawnictwo, to jest działanie na rzecz rozwoju Polski i jednocześnie sprawiedliwości. Można powiedzieć, że my się kierujemy sercem i rozumem, bo sprawiedliwość i empatia to serce, a działania w kierunku rozwojowym wynikają z racjonalnego myślenia 

- mówił prezes PiS, dodając, że "właśnie przed chwilą się dowiedział", że 13. emerytura zaczęła spływać na konta.

Kaczyński podczas swojego wystąpienia wielokrotnie uderzał w opozycję, wskazując na nieudolność rządów PO-PSL

Nasi konkurenci mówili, że to policjant jest winny, a nie złodziej. Nasi konkurenci zabiorą to, co my daliśmy. Wszyscy,  którzy ograbiali, będą mieli poczucie, że znów można, że znów sytuacja wróciła do tego, co było przedtem
Musicie sobie z tego państwo zdawać sprawę, że oni nawet gdyby chcieli, to nie potrafią tego wszystkiego opanować, są związani z różnymi grupami nacisku, po prostu, powtarzam, nie są w stanie
Mówią z jednej strony, że to, co my robimy to rozdawnictwo, a z drugiej strony zapowiadają, że rozdadzą jeszcze więcej. Nie ma w tym żadnej logiki, ale logiki z ich strony nie można się spodziewać

- wyliczał Kaczyński, dodając, że jeśli Koalicja Europejska dojdzie do władzy, to finanse publiczne będą "w wielkim kłopocie".

Jarosław Kaczyński grozi "ofensywą lewactwa". "Będzie znacznie gorzej"

Kaczyński kilkukrotnie podkreślał, że KE po dojściu do władzy nie tylko odbierze przywileje socjalne przyznane przez PiS, lecz także zagrozi wolności demokracji.

To nie jest tak, szanowni państwo, że będzie tak jak było, bo będzie znacznie gorzej. W czasach rządów PO-PSL było wiele nadużyć. Były akty łamania praw człowieka
Tym razem jeśli oni odzyskają władzę, to nie tylko zabiorą [to co dali - red.], ale tych aktów łamania praw obywatelskich będzie nieporównywalnie więcej. Oni już dzisiaj zapowiadają, że zniszczą demokrację

- grzmiał Kaczyński. Na koniec dodał, że wygrana opozycji oznaczałaby wprowadzenie do Polski "ofensywy lewactwa".

Będzie łamanie demokracji, będzie jej niszczenie, ale będzie też ofensywa lewactwa, którą dzisiaj już widać w wielu samorządach, także w Krakowie. To ofensywa przeciwko tradycyjnym wartościowym i zdrowemu rozsądkowi

- dodał prezes PiS.

Na koniec Jarosław Kaczyński zaapelował do wyborców o oddanie głosów na PiS w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego, bo one są "niemal równie ważne, jak te sejmowe". Jak dodał, PiS musi mieć dobrą reprezentację w Parlamencie Europejskim, bo politycy partii mają za zadanie być "tamą wobec zła, które narasta w Unii Europejskiej".