Ekspert od prawa oświatowego o ustawie maturalnej: To będzie "młotek" na niepokornych nauczycieli

- W każdej sytuacji, kiedy z jakichś przyczyn rada pedagogiczna czy nauczyciel nie będą mogli przeprowadzić klasyfikacji, albo - a można sobie wyobrazić taką sytuację - w jakiś sposób zostaną od tego odsunięci, będzie możliwość rozwiązania zastępczego, które jest w oświacie bardzo szkodliwe - mówi o zagrożeniach, które niesie za sobą nowela ustawy maturalnej mec. Robert Kamionowski.
Zobacz wideo

W czwartek w Sejmie została przegłosowana tzw. ustawa maturalna, zgodnie z którą w przypadku, gdy rada pedagogiczna nie może dokonać klasyfikacji ucznia do egzaminu maturalnego, takie prawo ma dyrektor. Jeżeli dyrektor sam również tego nie dokona lub nie wyznaczy nauczyciela, który miałby to zrobić, wójt lub burmistrz będą mieli wybrać nauczyciela, który dokona klasyfikacji. Za ustawą, o której projekcie usłyszeliśmy w środę, zagłosowało 235 posłów.

Mec. Kamionowski: Ustawa ma jednorazowy cel polityczny

O komentarz na temat ekspresowo uchwalonej w Sejmie ustawy poprosiliśmy eksperta w dziedzinie prawa oświatowego, mecenasa Roberta Kamionowskiego z kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office. 

- Z punktu widzenia obecnego systemu jest to rozwiązanie złe, dlatego że całkowicie burzy ustalony od lat w przepisach system klasyfikowania, oceniania i dopuszczania do matur. Przerzuca w istocie obowiązki, które ustawowo leżą na nauczycielach i radzie pedagogicznej, na barki dyrektorów i wskazanych przez nich nauczycieli. Nie wiadomo jednak nawet, czy muszą to być nauczyciele z danej szkoły, ponieważ zupełnie nie jest to określone - zaznacza ekspert.

Jak dodaje, to "przerzucenie całkowitej odpowiedzialności na barki samorządów i dyrektorów". - To rujnująca ustawa, która ma jednorazowy cel polityczny - mówi. Zaznacza również, że uzasadnienie stworzenia ustawy jest nieprawdziwie. - Ustawa ma wypełniać lukę istniejącą w systemie klasyfikacji. Żadnej luki nie ma, system jest spójny i kompletny. Jedyne, co się pojawiło, to sytuacja strajkowa, która uniemożliwiła wykonywanie tych obowiązków. Ale to było jednorazowe zdarzenie - mówi. - Uzupełnienie tej tzw. luki powoduje, że nauczyciele stają się w ogóle niepotrzebni - dodaje. 

Ekspert: Rozwiązania zastępcze są w oświacie szkodliwe

Mec. Robert Kamionowski, choć podkreśla, że nowe przepisy pozostaną w obiegu prawnym. Tłumaczy, że istnieje w tym niebezpieczeństwo. - Do czasu, kiedy ustawa będzie obowiązywać, będzie takim "młotkiem" na niepokornych nauczycieli w sytuacjach różnego rodzaju - twierdzi.

- W każdej sytuacji, kiedy z jakichś przyczyn rada pedagogiczna czy nauczyciel nie będą mogli przeprowadzić klasyfikacji, albo, a może sobie wyobrazić taką sytuację, w jakiś sposób zostaną od tego odsunięci czy z tego wyłączeni, będzie możliwość rozwiązania zastępczego, które jest w oświacie bardzo szkodliwe - uważa ekspert.

Ustawa zagraża interesom uczniów?

Jak zaznacza mec.Robert Kamionowski, ustawa maturalna tak naprawdę nie określa praw uczniowskich, "które mogą być naruszane poprzez wykonywanie przypadkowej klasyfikacji przez przypadkowe osoby".

- Ten nauczyciel ma przede wszystkim prawo do oceniania i klasyfikowania, który nauczał danego przedmiotu - przypomina dotychczasowo obowiązujące przepisy ekspert. - Ta nowela nie bierze pod uwagę rozwiązań, które znajdują się w obu zmienianych ustawach (Ustawa o systemie oświaty i Prawo oświatowe - red.). Ona po prostu mówi, że w momencie kiedy coś nie zadziała, wszystkie poprzednie przepisy są nieważne. Następuje wejście niejako siłowe i dokonanie zastępczej klasyfikacji, która będzie polegać na tym, że ktoś, nie wiadomo kto, nasze dzieci w sposób absolutnie dowolny oceni - tłumaczy. Mówi także o jeszcze jednym zagrożeniu. - Ze względu na czas od takiej decyzji być może nie będzie możliwe stosowne odwołanie i ustalenie poprawnych ocen - dodaje.

***

W piątek w Agorze odbędzie się charytatywny koncert Waldemara Malickiego - cały dochód będzie przeznaczony na Fundusz Strajkowy dla nauczycieli.

Więcej o:
Komentarze (94)
Ekspert od prawa oświatowego o ustawie maturalnej: To będzie "młotek" na niepokornych nauczycieli
Zaloguj się
  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 37 razy 23

    Gdyby kiedyś było takie prawo to Kaczyńscy będąc w liceum nie musieliby zmieniać szkoły, tylko totumfacki ministra Świątkowskiego wjechałby w szkołę z takim glejtem i byliby promowani bez żadnej łaski Rady Pedagogicznej Szkoły.

  • wolak007

    Oceniono 42 razy 20

    Żyję w kraju faszystowskim, antysemickim, antyinteligenckim, w kraju gdzie można sobie kupić wyborców (Putin da 1000+ i kupi sobie ten kraj)...

  • niebieskizb

    Oceniono 17 razy 13

    Praktycznie rzecz biorąc to u nas już jest zrządzanie dekretami. Sejm na zamówienie przyjmuje ustawy..Wola, tak jak w sprawie zarobków w NBP, na kolanie, w sprawach incydentalnych.Wola Prezesa jest obowiązującą wytyczną i zleceniem dla Sejmu na dopełnienie formalności. To nie jest demokracja.

  • rezun-one

    Oceniono 28 razy 12

    Kaczyński to zna, jak oblał 10 klasę to nie było zmiłuj się, trzeba było przenieść się do innej szkoły, o łapówce nie wspomnę, nic o niej nie piszą. Teraz wystarczył by byle wójt.

  • pollion1

    Oceniono 15 razy 11

    przyjdzie wójt z lub biskup zwolennik PIS i wszystkie dzieciaki z PIS maturę zalicza ..przekaz partyjny Kto nie w PISie będzie bez matury w związku z tym pis długo będzie przy korycie

  • konigin

    Oceniono 29 razy 11

    Zagrywki typowe dla rezimow. Ta junta z tym starym komuchem na czele wie jak to robic.

  • be_good

    Oceniono 9 razy 9

    Prawo według PIS uchwali wszystko. Pewnie jakby było trzeba, to by uchwalili, że piątek to od dziś sobota. Bareja obecnie miałby wiele materiału na swoje filmy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX