Komorowski o sądzie nad Judaszem: Taki jest obyczaj. Można było mieć też pretensje do Lajkonika

- Ja uważam, że we wszystkich obyczajach powinno się uniknąć jakiejkolwiek formy przemocy, nawet w stosunku do kukiełek, ale z drugiej strony trzeba uważać, żeby nie przegiąć, nie przesadzić z takim protestem - mówił Bronisław Komorowski w porannej rozmowie Gazeta.pl, komentując "sąd nad Judaszem" w Pruchniku.
Zobacz wideo

Bronisław Komorowski w rozmowie z Gazeta.pl skomentował kontrowersyjny obrzęd "sądu nad Judaszem" w podkarpackim Pruchniku, podczas którego dorośli wraz z dziećmi okładali kukłę przypominającej ortodoksyjnego Żyda kijami, a następnie podpalili ją i wrzucili do rzeki. Informacja o zdarzeniu obiegła polskie i światowe media, potępił je już Światowy Kongres Żydów, oświadczenie w tej sprawie wydał też episkopat.

Były prezydent stwierdził, że gdy usłyszał o sprawie, jego pierwszym skojarzeniem było, że "taki jest obyczaj z przeszłości". 

Pomyślałem, że rzeczywiście taki jest obyczaj z przeszłości. Można było mieć też pretensje do Lajkonika, bo to męczenie konia, albo że Tatara przypomina [chodzi o ludowy zwyczaj, podczas którego brodaty jeździec przemierza na sztucznym koniu rynek w Krakowie w oktawę Bożego Ciała - red.]

- powiedział Komorowski. Jak dodał, jego zdaniem "we wszystkich obyczajach powinno się uniknąć jakiejkolwiek formy przemocy", ale jednocześnie protesty przeciwko takim obrzędom jak sąd nad Judaszem w Pruchniku też mogą być nadmierne.

We wszystkich obyczajach powinno się uniknąć jakiejkolwiek formy przemocy, nawet w stosunku do kukiełek, ale z drugiej strony trzeba uważać, żeby nie przegiąć, nie przesadzić z takim protestem
Ale oczywiście należy wprowadzać dobre obyczaje i nie uczyć dzieci przemocy, niezależnie jakiej kukiełki to dotyczy

 - mówił były prezydent.

-----

Jedną z organizacji, która działa na rzecz ochrony klimatu jest Greenpeace. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed