Gen. Mirosław Różański odpowiada na słowa Antoniego Macierewicza: Jest mi żal tego człowieka

- Osoba o tak ogromnej fantazji zajmowała stanowisko ministra obrony narodowej, a dzisiaj musimy się za ten czas wstydzić, za skandale, które wywołał on i ludzie z jego otocznia - tak o byłym szefie MON Antonim Macierewiczu mówił w rozmowie z Onet.pl gen. Mirosław Różański. Odniósł się w ten sposób do wywiadu, którego Macierewicz udzielił "Dziennikowi Gazecie Prawnej".
Zobacz wideo

Były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz udzielił wywiadu "Dziennikowi Gazecie Prawnej", w którym stwierdził, że gen. Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, "jest po prostu niekompetentny".

- Jeżeli oficer, który ma decydować o polskiej armii, nie wie, co to jest system A2/AD, czyli kluczowy rosyjski system militarny wymierzony w Polskę i w NATO na flance wschodniej, to jest kompromitacja na skalę światową (...). Proszę obejrzeć na YouTubie "występ" gen. Różańskiego podczas spotkania zorganizowanego przez Jerzego Owsiaka. Zadano mu pytanie o system A2/AD, czyli o system antydostępowy, i okazało się, że pan generał szczycący się certyfikatami zagranicznych uczelni w ogóle nie wie, o co chodzi - mówił Antoni Macierewicz.

Dodał, że gen. Różański "nie ukrywał, że jest przeciwnikiem tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej i wzmacniania sił zbrojnych na wschodnim brzegu Wisły". - Podobnie zresztą jest przeciwnikiem stałych baz amerykańskich w Polsce - powiedział były szef MON.

- Pan gen. Różański jasno też formułował opcję, którą trzeba nazwać geopolityczną opcją rosyjską: był i jest przeciwny otwarciu blokowanej przez Rosję drogi na Bałtyk poprzez przekopanie Mierzei Wiślanej. Był przeciwny przeniesieniu jednostek Wojska Polskiego na wschodnią stronę Wisły. (...) Wojsko generałów Packa i Różańskiego nie byłoby nigdy gotowe do obrony przed rosyjską agresją

- przekonywał.

Gen. Mirosław Różański odpowiada Antoniemu Macierewiczowi

Były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych zareagował na wypowiedź Antoniego Macierewicza w wywiadzie dla portalu Onet.pl.

- Przypominam więc, że w 2015 roku podczas ćwiczenia "Dragon-15", jako jego kierownik, powołałem batalion obrony terytorialnej, który fantastycznie się sprawdził. To byli żołnierze rezerwy (...) Tych żołnierzy obrony terytorialnej Antoni Macierewicz i jego bliski współpracownik ppłk. Grzegorz Kwaśniak, później odrzucili uznając, że należy budować zupełnie nową formację - stwierdził gen. Mirosław Różański.

- Jeżeli ten człowiek chce mi przypisać jakąś agenturalną działalność, to przypomnę mu, że gdy ministrem obrony narodowej był Aleksander Szczygło z PiS, to otrzymywałem wyróżnienia za swoją służbę. Nie kto inny, jak prezydent Lech Kaczyński awansował mnie do stopnia generała. Służby sprawdzały przecież każdego oficera przed wyznaczeniem na stanowisko dowódcy wyższego szczebla. Mnie również. Czy więc służby były tak niekompetentne, że nie dostrzegły jakiejś mojej wrogiej działalności? A może to ówcześni politycy, awansując mnie i wyróżniając pewnych rzeczy nie dostrzegali?

- powiedział.

Gen. Mirosław Różański przyznał, że rzeczywiście nie znał wojskowego skrótu, o którym wspomniał Antoni Macierewicz. Stwierdził, że "język wojskowy, a szczególnie ten międzynarodowy, jest nasycony tysiącem skrótów". - To jest tylko przyczynek do tego, że ciągle należy się uczyć. Odrobiłem tę lekcję - powiedział.

- Jest mi po prostu żal tego człowieka i jego rodziny - dodał gen Mirosław Różański, mówiąc o Antonim Macierewiczu. - Osoba o tak ogromnej fantazji zajmowała stanowisko ministra obrony narodowej, a dzisiaj musimy się za ten czas wstydzić, za skandale, które wywołał on i ludzie z jego otocznia, za gafy polityczne, za niespełnione obietnice i zmarnowane szanse na rozwój i modernizację wojska - stwierdził.

Zobacz wideo