Rzeszów. Konwencja Koalicji Europejskiej. Schetyna prezentuje "piątkę dla Jarosława Kaczyńskiego"

- Kariery robią miernoty i cwaniaczki. Liczba afer jest tak wielka, że dziennikarze nie nadążają ich opisać. Widać, że nikt nad tym, co się dzieje w państwie, nie panuje. Premier jest figurantem, a Jarosław Kaczyński sprawia wrażenie jakby nie wiedział, czym żyje kraj - mówił na konwencji regionalnej Koalicji Europejskiej w Rzeszowie przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.
Zobacz wideo

W Rzeszowie po godz. 10 rozpoczęła się jedna z regionalnych konwencji Koalicji Europejskiej (PO, PSL, SLD, Zieloni i Nowoczesna). Konwencja ma związek z zaplanowanymi na 26 maja wyborami do Parlamentu Europejskiego.

- Kariery robią miernoty i cwaniaczki. Liczba afer jest tak wielka, że dziennikarze nie nadążają ich opisać. Widać, że nikt nad tym, co się dzieje w państwie, nie panuje. Premier jest figurantem, a Jarosław Kaczyński sprawia wrażenie jakby nie wiedział, czym żyje kraj - mówił w przemówieniu lider PO Grzegorz Schetyna.

- Jarosław Kaczyński opowiada o krowach, świniach, o jednej piątce, drugiej piątce. Ja mu pomogę. Mam dla niego prawdziwą "piątkę Kaczyńskiego". Pięć pytań do Jarosława Kaczyńskiego

- dodał.

Konwencja KE w Rzeszowie. Pytania do Jarosława Kaczyńskiego

Wśród pięciu pytań, które padły z mównicy, były pytania o to, "co jeszcze musi się stać, żeby wymienić minister edukacji narodowej Annę Zalewską","kiedy PiS zacznie godnie traktować nauczycieli i przestanie na nich szczuć haniebna machina propagandowa", "czy rozkład przemysłu obronnego i upadek polskiego wojska nie są wystarczającym powodem do dymisji szefa MON" i "jak Jarosław Kaczyński zamierza rozliczyć Antoniego Macierewicza ze śledztwa smoleńskiego".

- Czy akceptuje pan słowa senatora PiS Grzegorza Biereckiego, że będziecie oczyszczać Polskę z ludzi, waszym zdaniem, niegodnych? A jeśli nie, to czy wystarczy panu odwagi, by za tę haniebną, na granicy faszyzmu, wypowiedź usunąć Biereckiego z partii?

- dopytywał Schetyna.

Podczas obchodów 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej Grzegorz Bierecki stwierdził, że trzeba "doprowadzić do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej".  Później w rozmowie z RMF FM Bierecki tłumaczył, że jego słowa "zostały wyjęte z kontekstu" i chodziło mu o "odrzucanie moralne" osób, które utrudniały żałobę po katastrofie lub wyśmiewały smoleńskie miesięcznice. 

Grzegorz Schetyna o słynnej kopercie

Przewodniczący PO zadał też Jarosławowi Kaczyńskiemu dodatkowe, szóste pytanie, o to, "co się stało z kopertą od austriackiego biznesmena". - Czy pan wreszcie na to odpowie? Jak nie teraz, to odpowie pan niezależnemu prokuratorowi po wyborach, obiecuję to panu - podkreślił polityk.

Nawiązał tym samym do publikacji "Gazety Wyborczej", która kilka tygodni temu opublikowała treść zeznań austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Wynika z nich, że Jarosław Kaczyński miał rzekomo przekonać Birgfellnera do wręczenia 50 tys. zł dla Rafała Sawicza. To były ksiądz, który po śmierci abp. Tadeusza Gocłowskiego dołączył do rady Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Za pieniądze Sawicz miał podpisać uchwałę, dzięki której możliwe byłoby wybudowanie wieżowca w Warszawie.

- Jest to oczywista nieprawda. Takie zdarzenie nie miało miejsca - komentowała publikację rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Zobacz wideo
Więcej o: