Bierecki nie przeprosi za "oczyszczanie Polski". Odpowiada Brudzińskiemu - wyśle mu swoje wystąpienie

Grzegorz Bierecki nie przeprosi za słowa o "oczyszczaniu Polski". W rozmowie z RMF FM stwierdził, że zostały one wyjęte z kontekstu. Ponieważ krytykował je Joachim Brudziński, senator PiS zapowiedział, że wyśle szefowi MSWiA całe wystąpienie i "wtedy pozwoli mu skomentować".
Zobacz wideo

Senator PiS Grzegorz Bierecki nie zamierza przepraszać za swoje słowa o "oczyszczaniu Polski". Polityk w trakcie obchodów 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej w Białej Podlaskiej powiedział:

Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej.

Po tej wypowiedzi pojawiły się krytyczne głosy, a szef MSWiA Joachim Brudziński stwierdził, że oczekuje, że Bierecki przeprosi.

Bierecki nie zamierza przepraszać. "Mówiłem o odrzuceniu moralnym"

Tymczasem w rozmowie z RMF FM Bierecki oznajmił: - Moje słowa zostały wyjęte z kontekstu. 

Tłumaczył, że gdy mówił o "oczyszczeniu", to nie chodziło mu o odbieranie obywatelstwa, a o potępienie osób, które utrudniały żałobę po katastrofie czy wyśmiewały smoleńskie miesięcznice.

- Mówiłem o odrzuceniu moralnym, nieakceptowaniu takich postaw - mówił RMF FM Bierecki. Nie chciał jednak powiedzieć dokładnie, o kogo konkretnie mu chodziło. Gdy dziennikarz stacji wspomniał, że wypowiedź senatora brzmi strasznie, ten odparł:

Brzmią strasznie dla tych, którzy może poczuwają się do winy.

Reporter dopytywał też Biereckiego o stwierdzenia Brudzińskiego, że jego słowa były "głupie i nieodpowiedzialne". Senator odpowiedział:

Prześlę panu ministrowi całe moje wystąpienie i pozwolę mu wtedy skomentować.