W strajku nauczycieli bierze udział już 74 proc. szkół. Związkowcy żądają mediatora: Rząd ma dwie godziny

Sławomir Broniarz, prezes ZNP, wystąpił we wtorek przed południem na konferencji prasowej. Z danych ZNP wynika, że w strajku nauczycieli bierze udział ponad 70 proc. szkół. Ogłosił także, że strajkujący domagają się ustanowienia mediatora, który pomoże rozwiązać konflikt.
Zobacz wideo

Strajk nauczycieli trwa od poniedziałku. Z danych MEN wynikało, że tylko co druga szkoła bierze w nim udział. Podczas organizowanej przez strajkujących nauczycieli konferencji prasowej Sławomir Broniarz poinformował, że protestujących szkół jest znacznie więcej. 

Strajk nauczycieli: 74,5 proc. szkół bierze udział

Z danych związku wynika, że w całej Polsce w strajku uczestnicy nieco ponad 74,5 proc. szkół. Powiedział, że na 24 tysiące 403 placówki do protestu przyłączyło się 15 tysięcy 179. 

Prezes ZNP poinformował także, że protestujący nauczyciele oczekują ustanowienia mediatora ze strony rządowej, który pomoże doprowadzić do zakończenia protestu. Związkowcy oczekują, że mediator zostanie wyłoniony w ciągu dwóch godzin. Zaproponował także kandydaturę - zdaniem prezesa Broniarza w rozmowach mógłby wziąć udział Rzecznik Praw Obywatelskich - Adam Bodnar. Sytuacja jest nagląca, ponieważ już jutro zgodnie z planem powinny odbyć się egzaminy gimnazjalne, które w tym momencie stoją pod znakiem zapytania. 

Związkowcy chcą także, aby do rozmów włączył się także premier Mateusz Morawiecki. O tym, że strajkujący nauczyciele mają żal do obojętności premiera, Sławomir Broniarz mówił już w porannej rozmowie w Gazeta.pl. Zwracał uwagę, iż Mateusz Morawiecki jest "bardziej nadęty i bufoniasty" niż Donald Tusk. Dodał, że premier nie rozumie problemów strajkujących, bo "wykonywał tysiące zawodów, ale nigdy nie był nauczycielem". Zobacz więcej>>>

Zobacz wideo

Strajk nauczycieli. Beata Szydło chce kontynuować rozmowy

Póki co w rozmowach z nauczycielami rząd reprezentowała Beata Szydło. Wicepremier apelowała dziś o kontynuowanie rozmów. Wzywała Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych, które nie podpisały porozumienia z rządem, do wznowienia rozmów i współpracy ze stroną rządową. 

Porozumienie, które rząd podpisał z "Solidarnością" oświatową, składa się z pięciu punktów. Zakłada podwyżkę, skrócenie ścieżki awansu zawodowego, ustalenie minimalnego dodatku za wychowawstwo na poziomie 300 złotych, dodatkowe świadczenie dla stażystów w wysokości 1000 złotych i zmniejszenie biurokracji. Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych domagają się 30-procentowej podwyżki wynagrodzeń w tym roku.

Beata Szydło podkreśliła, że rząd zgadza się z postulatem dobrych zarobków dla nauczycieli. "Chcemy, żeby to były zarobki odpowiadające nakładowi pracy, przygotowaniu, kompetencjom, profesjonalizmowi polskich nauczycieli" - powiedziała wicepremier. Podkreśliła, że rząd chce, aby nauczyciele godnie zarabiali. "Nikt z nas siedzących w czasie negocjacji przy stole nie miał co do tego wątpliwości" - dodała Beata Szydło. Tłumaczyła jednak, że spełnienie oczekiwań płacowych nauczycieli nie jest możliwe bez zmian w systemie oświaty.