Prokuratura ponownie rozpatrzy pobicie 14 kobiet na Marszu Niepodległości. Wcześniej śledztwo umorzono

Prokuratura ponownie zajmie się sprawą poturbowanych kobiet podczas Marszu Niepodległości 2017. Wcześniej śledztwo umorzono, ale poszkodowane złożyły zażalenie. Kobiety blokowały most Poniatowskiego w Warszawie, gdy przechodził tamtędy marsz narodowców.
Zobacz wideo

Jak informuje RMF FM, prokuratura regionalna uwzględniła zażalenie kobiet, które zostały poszkodowane podczas Marszu Niepodległości. Poszkodowane nie zgadzały się z wcześniejszą decyzją o umorzeniu ich sprawy. Zgodzono się ponownie ją rozpatrzeć. 

Pobicie podczas Marszu Niepodległości ponowie w prokuraturze

Chodzi o Marsz Niepodległości, który odbył się w Warszawie w 2017 roku. Grupa kobiet blokowała przejście marszu na moście Poniatowskiego. Gdy uczestnicy do nich dotarli, doszło do konfrontacji. Kobiety oskarżały marszujących o naruszenie ich nietykalności cielesnej, spowodowanie uszczerbku na zdrowiu oraz znieważenie i zniesławienie. Złożyły wniosek o postępowanie, którym w 2017 roku zajęła się Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Po pewnym czasie śledztwo jednak umorzono bez wcześniejszego przesłuchania podejrzanych. Prokuratura tłumaczyła w opinii śledczych, "zachowania napastników nie były objęte umyślnością", zaś intencją ich działań nie było pobicie". Czytaj więcej>>>

Prokuratura regionalna uznała, że zrobiono to jednak przedwcześnie. Nakazano wykrycie sprawców, w których przypadku prokuratura okręgowa uznała wcześniej, że "nie ma interesu publicznego w ściganiu". Śledczy ponownie mają również zbadać okoliczności zdarzenia na moście Poniatowskiego. Tylko dzięki temu uda się orzec, czy osoby te powinny być ścigane z urzędu i zostać ukarane.