Sejm uchwalił "Jarkowe". Nawet Rafalska nie wie, czy to dar na Dzień Matki, czy na eurowybory

- Tak się w tym roku zbiegło, że święto, które jest co roku nakłada się akurat z tymi wyborami, które odbywają się rzadko - tlumaczyła Rafalska uzasdniając przyjęcie ustawy o dodatkowym świadczeniu emerytalnym tuż przed eurowyborami. Tzw. "Jarkowe" będzie kosztować budżet ponad 10 miliardów złotych. Jednorazową pomoc finansową otrzyma 9,7 mln emerytów i rencistów.
Zobacz wideo

W Sejmie odbyło się trzecie czytanie i głosowanie nad głośną ustawą dotyczącą tzw. "Emerytury Plus". Rząd Zjednoczonej Prawicy zamierza wypłacić każdemu emerytowi i renciście jednorazowe dodatkowe świadczenie w wysokości 1100 złotych brutto. Na rękę będzie to około 888 złotych. "Trzynastki" wypłacone zostaną w terminach: 1, 6, 10, 15, 20 i 25 maja 2019 roku.  26 maja odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. PiS zaprzecza jakoby świadczenie był jedynie instrumentem w walce wyborczej.

- Dlaczego maj? - zaptała minister Elżbieta Rafalska, po czym przeszła do odpowiedzi:

No bo w maju mamy < > najpiękniejsze święto, święto matki. Nasze kochane mamy, te które są w wieku emerytalnym, dostaną to świadczenie

- stwierdziła.

Dalej minister rodziny, pracy i polityki społecznej dodała, że "następnego dnia mamy Dzień Ojca" i to również dobra okazja by wypłacić trzynastą emeryturę. Jakkolwiek Dzień Ojca przypada na 23 czerwca, wszystko to składa się dla Rafalskiej w spójną całość. 

- Tak się w tym roku zbiegło, że święto, które jest co roku nakłada się akurat z tymi wyborami, które odbywają się rzadko - podsumowała minister.

Nie wiadomo czy świadzenie będzie wypłacane co roku. "Jest obietnica, że będzie co roku. Ale nie ma gwarancji" - zdradził wczoraj Tadeusz Cymański w RMF FM.

Dar Jarosława na eurowybory

Tak czy inaczej pomysł jeszcze przed dzisiejszym głosowaniem podbił serca emerytów i rencistów, przynajmniej według relacji wczorajczych "Wiadomości" TVP, które ogłoszny podczas konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości przez Jarosława Kaczyńskiego projekt okrzyknęły "jarkowym".

Niech będzie 'jarkowa', niech będzie 'kaczyńska', ale to Jarek dał! Brawo tylko bić i wszyscy emeryci powinni wyjść z flagami i dziękować mu za to!

- wykrzyknęła jedna z pań w rozmowie z reporterami TVP. Kolejna dodała, że "emeryci są zadowoleni, że nareszcie pomyślano też o nich", a inna dodała, że dużo pieniędzy przeznaczaa na leki, także część pieniędzy pójdzie na ten cel".

- Cieszymy się każdą złotówką przy naszych budżetowych emeryturach - powiedziała emerytka w rozmowie z dziennikarzami telewizji publicznej.

Sejm uchwala "jarkowe"

Entuzjazmowi emerytów trudno się dziwić, więc Sejm niemal jednogłosnie uchwalił ustawę o dodatkowym świadczeniu emerytalnym. Za głosowało 396, 3 było przeciwnych, wstrzymało się 9 posłów.

 - Jarosław! Jarosław! - skandowali posłowie PiS po głosowaniu.

Koszt realizacji ustawy wyniesie 10 miliardów 800 milionów złotych. 13. emeryturę otrzyma łącznie 9,7 milionów emerytów i rencistów.

Podczas dziejszej debaty przed przyjęciem projektu pojawiły sie jednak rownież krytyczne głosy. Ryszard Petru apelował, by zmieć ustawę i zamiast "1000 zł jałmużny" zwiększyć emerytury o 92 zł miesięcznie. Polityk zarzucał, że PiS nie dba tak naprawdę o dobro emerytów, ale o ich głosy w tegorocznych wyborach.

Z kolei Michał Szczerba z PO nawiązał do słów premiera Morawieckiego z wczorajszej debaty.

- Pan mówił, że polscy emeryci marzą o pielgrzymce do Medziugorie. Panie premierze. Chciałbym pana sprowadzić na ziemię i poinformować, o czym marzą polscy emeryci. Oni marzą o tym, żeby zostać na czas przyjęci na SOR. Żeby nie czekać pół roku na wizytę u lekarza specjalisty, na rehabilitację czy operację. Pana marzenia i marzenia emerytów są całkiem różne - powiedział.