RMF FM: Kaczyński obiecał Zalewskiej "jedynkę" w eurowyborach za to, że została szefową MEN

W 2015 roku, gdy zostawała szefową MEN, Anna Zalewska miała umówić się z Jarosławem Kaczyńskim, że po czterech latach "ucieknie" do Brukseli - podaje RMF FM. Dziś Zalewska jest obciążeniem wizerunkowym dla PiS i w zasadzie nie prowadzi kampanii, jej zaangażowana w rozmowy z nauczycielami jest ograniczone.
Zobacz wideo

Z informacji radia RMF FM wynika, że wybór Anny Zalewskiej na "jedynkę" listy dolnośląsko-opolskiej to "element porozumienia" z Jarosławem Kaczyńskim. Zalewska miała dostać dobrą, "biorącą" pozycję za to, że zgodziła się być ministrą edukacji i twarzą reformy szkolnej.

Dziś jednak Zalewska staje się "potężnym wizerunkowym obciążeniem" dla PiS - mówią w rozmowie z radiem politycy partii rządzącej. "Jeden z bliskich współpracowników premiera w nieoficjalnej rozmowie mówił dziennikarzowi RMF FM, że z chęcią - już teraz - pomógłby minister spakować walizki do Brukseli" - czytamy. 

Szefowa MEN w zasadzie nie prowadzi kampanii, choć nie jest przesadnie zaangażowana w rozmowy z zapowiadającymi strajk nauczycielami. Znacznie bardziej aktywna w tym zakresie wydaje się minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Być może Zalewska została schowana celowo, gdyż - jak podaje RMF FM - działa na nauczycieli "jak płachta na byka". 

Kolejna runda negocjacji z nauczycielami

W poniedziałek rano w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog” rozpocznie się drugie spotkanie rządu i oświatowych związków zawodowych w sprawie podwyżek w oświacie. Tydzień temu rozmowy nie przyniosły porozumienia. Związki zawodowe zostały poproszone o doprecyzowanie swoich oczekiwań, a centrale związkowe o - w miarę możliwości - uzgodnienie swojego stanowiska.

Wiceminister edukacji Maciej Kopeć podkreśla skomplikowany charakter rozmów. - To są bardzo trudne i skomplikowane rozmowy, w których staramy się ustalić, co dla drugiej strony oznacza tysiąc i czy możemy się gdzieś spotkać w połowie takiej rozmowy - mówi Maciej Kopeć. Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz zaznacza, że jeśli rząd w sposób wiarygodny weźmie pod uwagę dane dotyczące referendum strajkowego, to będzie się musiał odnieść się do tych postulatów w aspekcie finansowym. "Wierzę, że w poniedziałek ta dyskusja zostanie zakończona” - mówi Sławomir Broniarz.

Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się między innymi tysiąca złotych podwyżki do wynagrodzenia zasadniczego. Postulat ZNP dotyczący podwyżek wynagrodzeń popiera też Forum Związków Zawodowych. Inne postulaty ma "Solidarność" oświatowa, która chce podwyżek o 650 złotych w tym roku i o kolejne 15 procent w 2020. Rząd zapewnia, że egzaminy gimnazjalisty i ósmoklasisty odbędą się w terminie.

Zobacz wideo
Więcej o: