Nie ma oficjalnych wyników wyborów na Ukrainie, ale rosyjscy politycy już wzywają do ich nieuznania

Partia Władimira Żyrinowskiego wniosła do Dumy Państwowej projekt uchwały o nieuznaniu wyborów prezydenckich na Ukrainie. Według danych exit poll, Ukraińców czeka druga tura, w której spotkają się komik Wołodymyr Zełeński i urzędujący prezydent Petro Poroszenko.
Zobacz wideo

Według sondaży exit poll w I turze wyborów na Ukrainie zwyciężył komik Wołodymyr Zełeński, którego wskazało 30,6 proc. badanych. Drugie miejsce zajął obecny prezydent Petro Poroszenko (17,8 proc.) Julia Tymoszenko, trzecia w sondażu, zdobyła 14,2 proc., Jurij Bojko - 9,8 proc., a Anatolij Hrycenko - 7,1 proc.

Wyników nie ma, w Rosji niektórzy już ich nie uznają

W Rosji z uwagą obserwowano ukraińską kampanie wyborczą, jak i sam proces głosowania. Państwowe stacje telewizyjne niemal w każdym programie publicystycznym i w blokach informacyjnych odnosiły się do wyborów na Ukrainie, najczęściej krytykując demokratyczne procesy zachodzące w tym kraju.

Liberalno Demokratyczna Partia Rosji jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnych wyników zgłosiła do Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu. projekt uchwały o nieuznaniu wyników ukraińskich wyborów.

Szef komisji obrony i bezpieczeństwa rosyjskiego senatu Franc Klincewicz zaraz po ogłoszeniu rezultatów exit poll odnotował czwarty -  niższy od oczekiwań Kremla - rezultat prorosyjskiego kandydata Jurija Bojki.

Rosja, która zaanektowała ukraiński Krym i wspiera wojnę w Donbasie od miesięcy prowadzi działania propagandowe wymierzone w tych ukraińskich kandydatów na prezydenta, którzy odcinają się od współpracy z Moskwą i zapowiadają walkę z rosyjskim agresorem.

Rosyjskie media przed wyborami przekazywały informacje o możliwych fałszerstwach wyborczych, co zdaniem części niezależnych komentatorów może świadczyć o tym, iż Kreml poważnie rozważa nieuznanie wyników ukraińskich wyborów.

Zobacz wideo