NBP ujawniło wynagrodzenia w latach 1995-2018. Belka rekordowy, Glapiński niewiele gorszy

Narodowy Bank Polski opublikował dane na temat wynagrodzeń w banku centralnym w latach 1995-2018. Poznaliśmy kwoty, jakie zarabiało zarówno szefostwo NBP, jak i dyrektorzy poszczególnych departamentów.
Zobacz wideo

Narodowy Bank Polski wywiązując się z zapisów ustawy, opublikował w czwartek wieczorem informacje o wysokości wynagrodzeń brutto w latach 1995-2018 na stanowiskach: prezesa, wiceprezesa, członka zarządu NBP i dyrektorów w banku centralnym.

W 2018 roku zarobki prezesa NBP Adama Glapińskiego wyniosły 709 611 złotych, natomiast w 2017 roku - 777 362 zł brutto. W 2016 roku, kiedy prezesem był przez niecałe pół roku, otrzymał 303 tysiące złotych brutto. Wynagrodzenie jego poprzednika Marka Belki za pracę do 21 czerwca 2016 roku wyniosło 398 tysięcy złotych brutto.

Z kolei w latach 2011-2015 Marek Belka inkasował na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego od 653 tysięcy złotych do 800 tysięcy złotych brutto rocznie.

Z opublikowanych danych wynika, że w 2018 roku wynagrodzenie wiceprezesa-pierwszego zastępcy prezesa NBP wyniosło 602 tysiące 742 złotych brutto.

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (263)
NBP ujawniło wynagrodzenia w latach 1995-2018. Belka rekordowy, Glapiński niewiele gorszy
Zaloguj się
  • aquanta

    Oceniono 64 razy 46

    Dałbym sobie głowę uciąć że afera nie byla o wysokość pensji, tylko o wynagrodzenie pan od wiadomo czego, które w banku zajmowały się nie wiadomo czym, bo się na niczym nie znają, a brały najwięcej. Ale pis jak zwykle mówi do swojego niepełnosprytnego elektoratu który do dzisiaj wierzy że polską konstytucję można zmieniać za pomoca ustawy a Trzaskowski chciał osobiście uczyć przedszkolaki jak trzepać kapucyna..

  • bzzbzzbzz

    Oceniono 53 razy 39

    Nikt nie miał pretensji do zarobków Glapińskiego (jako prezesa NBP).
    Problem był/jest z zarobkami towarzyszek prezesa.
    Pani od PRu, w banku nie(!)komercyjnym, zarabia(ła) więcej od kierownika działu analiz.
    Więc większość komentarzy jak zwykle nie na temat.
    Czy Balcerowicz, Glapiński, Belka zarabiali dużo czy mało ? IMHO - odpowiednio do zajmowanego stanowiska. Reprezentują bank narodowy, mają jakąś odpowiedzialność itd ... ale Wojciechowskie i ich pochodne to już inna bajka.

  • thegosc

    Oceniono 33 razy 23

    Rozumiem że podali tak jak kazano ? Czyli poprzednicy pensja z nagrodami, premiami i wynagrodzeniem za zasiadanie w spółkach a Glapinski i reszta złodziei to goła pensja bez dodatków premi itp

  • meki_majcher

    Oceniono 20 razy 16

    Jakoś niespecjalnie widać po Glapciu zaangażowanie w wyścigu na zarobki. Ale mnie to nie dziwi, no bo cóż znaczą te kilkadziesiąt tysi więcej czy mniej... Lepiej samemu ruszyć głową i chwilkę pokombinować. No i prawie się udało, zawiodło tylko szumidło i 40 dużych baniek poszło w pis du. Bank za złotówkę też. Ale Glapcio niespecjalnie się przejął, więc... O czym jeszcze nie wiemy ???

  • Oceniono 19 razy 13

    Jedynie można pozazdrościć pensji Panów prezesów, inną sprawą jest fakt, że w sumie prezes Gapiński zrobił z tak poważnej instytucji jaką jest NBP cichy prywatny burdel, a panienki otrzymywały oficjalne bardzo wysokie wynagrodzenie za nic( Chodzi mi o merytoryczną pracę w bankowości).

  • yosemitesam

    Oceniono 28 razy 12

    Ale Belka być może nie zatrudniał sobie blond-foczek z gażami po 60k na miesiąc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX