Były poseł Janusz Palikot oskarżony o przestępstwo skarbowe. Wydał oświadczenie

Były polityk Janusz Palikot oskarżony o przestępstwo skarbowe skomentował akt oskarżenia na blogu. "Wszystkie podatki zostały dawno temu zapłacone" - napisał. "Akt oskarżenia jest chybiony" - skomentował jego adwokat.
Zobacz wideo

Wczoraj media obiegła informacja, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko Januszowi Palikotowi. Były szef partii Twój Ruch został oskarżony o popełnienie przestępstwa skarbowego. Z oskarżenia wynika, że uchylał się od opodatkowania przy sprzedaży udziałów w dwóch spółkach. Transakcja przyniosła mu dochód w wysokości ponad 5,5 mln zł, za co powinien zapłacić ponad 1 mln podatku. 

Janusz Palikot komentuje akt oskarżenia. "Wszystkie podatki zostały zapłacone"

Janusz Palikot odniósł się do aktu oskarżenia na swoim blogu, informując, że stawiane mu zarzuty są nieprawdziwe, a osoby, które go szkalują, będą musiały liczyć się z konsekwencjami prawnymi. 

"Ponieważ wciąż pojawiają się informacje, że mam rzekomo niezapłacony 1 milion złotych podatku to informuję po raz trzeci, że to nieprawda i wszystkie podatki zostały dawno temu zapłacone. Przedstawiłem publicznie zaświadczenia z Urzędu Skarbowego w tej sprawie. W przypadku, gdy ktoś ponownie będzie przedstawiał nieprawdziwe i szkalujące mnie informacje zwrócę się w tej sprawie do sądu o odszkodowanie. Uprzedzam, że to mogą być miliony złotych" - napisał były poseł.

Janusz Palikot opublikował także oświadczenie reprezentującego go prawnika, mecenasa Mikołaja Pietrzaka.

"Jestem głęboko przekonany, że akt oskarżenia w tej sprawie jest chybiony. Wiele lat temu Janusz Palikot, z najlepszej woli, przyjął rozwiązanie podatkowe transakcji, z którym organ podatkowy się nie zgodził. Po wielu latach postępowania i ostatecznej decyzji organu II instancji mój klient, szanując decyzję organu skarbowego, zapłacił zaległy podatek z odsetkami. Nie ma tu zatem mowy o umyślnym popełnieniu wykroczenia czy przestępstwa skarbowego" - czytamy w komentarzu mecenasa. 

Więcej o: