Agata Duda milczy w sprawie strajku w szkołach. "Ma kontakt z uczniami i nauczycielami"

Mimo oczekiwań części nauczycielskiego środowiska pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda nie skomentuje planowanego strajku w szkołach. - Zasada jest taka, że pierwsza dama publicznie nie zabiera głosu w takich sytuacjach - mówi w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik prezydenta RP Błażej Spychalski.
Zobacz wideo

Według najnowszych - niepełnych jeszcze - danych dotyczących referendum strajkowego gotowość do udziału w strajku 8 kwietnia zadeklarowało prawie 79 proc. szkół, przedszkoli i placówek oświatowych, w których odbyły się referenda. Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się m.in. tysiąca złotych podwyżki do wynagrodzenia zasadniczego. 

Poniedziałkowe spotkanie oświatowych związków nauczycielskich i przedstawicieli rządu w sprawie podwyżek nie przyniosło porozumienia. Kolejne zaplanowane jest na poniedziałek 1 kwietnia.

W obliczu rosnącego napięcia wciąż aktualne jest pytanie, czy głos w sprawie strajku zabierze pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda, z zawodu nauczycielka języka niemieckiego. Przed wyborami prezydenckimi w 2015 r. pracowała w II Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie.

Byłoby to bardzo istotne wsparcie i bardzo istotny głos, na który nauczyciele czekają

- mówi w rozmowie z Gazeta.pl rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego Magdalena Kaszulanis.

- W rozmowach nauczycieli często pojawia się wątek, że przecież pani prezydentowa jest nauczycielką i wie, jak wygląda ta praca, mogłaby się wstawić za nauczycielami i powiedzieć o trudnej sytuacji swoich koleżanek i kolegów - dodaje Magdalena Kaszulanis.

Nie będzie stanowiska pierwszej damy ws. strajku

Wszystko wskazuje na to, że apele ZNP nie przyniosą rezultatu. Nie dowiemy się, czy Agata Duda popiera strajk, czy raczej jest temu przeciwna.

- Zasada jest taka, że pierwsza dama publicznie nie zabiera głosu w takich sytuacjach. Skupia się na normalnej pracy, ma ciągły kontakt z uczniami, nauczycielami, odwiedza wiele szkół - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prezydencki rzecznik Błażej Spychalski.

18 marca Błażej Spychalski przyznał w rozmowie z RMF FM, że według pierwszej damy "powinno wzrastać wynagrodzenie podstawowe u nauczycieli". Takie stanowisko przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego jednak nie satysfakcjonuje.

- Forma bezpośrednia, czyli sytuacja, w której pani prezydentowa zabiera głos, byłaby wyraźnym sygnałem, że los nauczycieli i przyszłość edukacji leżą pani prezydentowej na sercu - komentuje Magdalena Kaszulanis. 

Zobacz wideo