"Nie zdążył podpisać umowy, a już zabrali mu kartę". Kulisy zawieszenia Piotra Pałki w zarządzie TVP

Przez tydzień pracy w zarządzie TVP Piotr Pałka nie podpisał nawet umowy i nie pobierał pensji, stracił za to błyskawicznie wejściówkę do gmachu telewizji - opisuje wp.pl.
Zobacz wideo

W ubiegły czwartek opisywaliśmy na Gazeta.pl próby wyeliminowania Piotra Pałki z zarządu TVP podejmowane przez Jacka Kurskiego. Jak opisywał wówczas nasz dziennikarz Jacek Gądek "w zarządzie TVP trwa próba sił i bitwa o podział kompetencji. Z jednej strony Jacek Kurski, który ma się za samca alfa, Marzena Paczuska i Piotr Pałka z drugiej. Wedle naszych informacji Kurski lobbuje, aby rada nadzorcza telewizji zawiesiła Pałkę z powodu prywatnego procesu, który wytoczył telewizji kilka miesięcy temu".

Zawieszenie Piotra Pałki. Kulisy

Tego samego dnia Pałka został zawieszony. Wokół tej zmiany w zarządzie Telewizji Polskiej narosło wiele domysłów. Jak dowiedziała się nieoficjalnie Wirtualna Polska nie jest prawdą, że po zawieszeniu Pałka nadal pobiera pensję, ma do dyspozycji gabinet i samochód służbowy.  - Pałka był członkiem zarządu TVP siedem dni. Przez ten czas nie podpisał nawet umowy. Pracował społecznie dla Telewizji. A tuż po zawieszeniu go przez Radę Nadzorczą odebrano mu sprzęt i kartę wejściową do TVP - mówi rozmówca portalu. 

Sam Pałka nie chce komentować decyzji o zawieszeniu. - Powiem tylko, że nadal jest to sytuacja dla mnie przykra, bowiem w medialnej przestrzeni pojawiło się wiele krzywdzących i niezgodnych z prawdą opinii - powiedział wp.pl.

Więcej o: