Łapiński: W PiS niektórzy pewnie myślą: "Jeszcze nas pozamykają". I to wcale nie jest takie bezzasadne

Według Krzysztofa Łapińskiego, który w przeszłości współtworzył udane kampanie PiS, przed tym ugrupowaniem nadchodzą trudne czasy. - Pytanie, czy w tym roku w PiS będzie dominować pozytywna motywacja, czy tylko strach, że jak tamci dojdą do władzy, to nas pozwalniają ze stanowisk - ocenia w rozmowie z tygodnikiem "Wprost".
Zobacz wideo

Krzysztof Łapiński w rozmowie z "Wprost" ocenił obecną sytuację w kraju, zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyborów do Parlamentu Europejskiego i kolejnych, parlamentarnych. Sam Łapiński może i przebywa poza polityką, ale to człowiek, który odpowiada za udane kampanie Prawa i Sprawiedliwości. To właśnie Łapiński współtworzył kampanię prezydencką Andrzeja Dudy i parlamentarną Zjednoczonej Prawicy.

Były minister w Kancelarii Prezydenta wskazuje jednak, że batalia o Parlament Europejski będzie trudna dla Zjednoczonej Prawicy.

Dla Zjednoczonej Prawicy jest to o tyle ważne, że wybory europejskie są dla jej elektoratu najbardziej abstrakcyjne

- mówił, wskazując, że w takiej sytuacji pomóc może prezydent Duda, przez działania profrekwencyjne i apele o pójście na te wybory.

Łapiński o PiS: Myślenie "Jeszcze nas pozamykają" może popsuć jedność

Jednocześnie w pół roku po wyborach do PE, odbędą się te do Sejmu i Senatu. Według Łapińskiego o ich wyniku zdecyduje to, "kto będzie bardziej zdeterminowany i wewnętrznie poukładany".

Pytanie, czy w tym roku w PiS będzie dominować pozytywna motywacja, chęć zwycięstwa na zasadzie: chcemy wygrać, bo mamy ważne rzeczy do zrobienia, czy tylko strach, że jak tamci dojdą do władzy, to nas pozwalniają ze stanowisk

- wskazywał, zaznaczając, że taka motywacja, wynikająca ze strachu, może utrudnić PiS-owi wybory.

- Można założyć, że w sytuacji, gdy wiele osób ma rożne dobre funkcje i stanowiska, to oczywiście boi się je stracić. Na dodatek myślą: "Jeszcze nas pozamykają", i to wcale nie jest takie bezzasadne. Bo skoro jesteśmy świadkami zatrzymywania byłych menadżerów spółek państwowych pod zarzutem przestępstw urzędniczych, np. niegospodarności, to menadżerowie PiS muszą sobie wyobrażać, że następcy będą się zachowywali tak samo  - stwierdził Łapiński.

Reforma edukacji kulą u nogi? "Jak coś pójdzie nie tak..."

Dziennikarki "Wprost" zapytały też Łapińskiego, czy nadchodzące wybory będą "krwawym bojem". - Oczywiście. Po stronie opozycji gra też toczy się o wysoką stawkę, bo jeżeli przegra, to będzie to oznaczało duże zmiany pokoleniowe, wymiany liderów. Dla niektórych polityków może to być bój ostatni - powiedział.

Na koniec wywiadu były już polityk stwierdził, że na niekorzyść PiS przed wyborami parlamentarnymi wpłynąć może kolejny etap reformy edukacji. W tym roku do szkół ponadpodstawowych pójdzie bowiem "podwójny rocznik", już można czytać o tym, że mogą być przepełnione.

Będzie kumulacja dzieci w szkołach i jeżeli coś pójdzie nie tak, jeżeli będzie problem z salami do nauki, to ta sytuacja też może się przełożyć na decyzje wyborcze rodziców, a to duża rzesza potencjalnych wyborców

- skwitował Krzysztof Łapiński.

Zobacz wideo