Dworczyk: Na podwyżkę 1000 zł dla każdego nauczyciela pieniędzy nie ma

Nauczyciele domagają się 1000 złotych podwyżki. Jeśli nie dojdzie do porozumienia między nimi a rządem, 8 kwietnia rozpoczną strajk. Tymczasem Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera, stwierdził, że pieniędzy na takie podwyżki w budżecie nie ma.
Zobacz wideo

Od 5 marca w szkołach i przedszkolach, które weszły w spór zbiorowy z pracodawcami, trwało referendum strajkowe. Jego wyniki poznamy dziś. Jednocześnie w poniedziałek dojdzie do ostatnich rozmowy między związkowcami i prezydium Rady Dialogu Społecznego, w których weźmie udział m.in. minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Jeśli nie dojdzie do porozumienia między stronami, nauczyciele, którzy domagają się 1000 złotych podwyżki, 8 kwietnia rozpoczną strajk

Michał Dworczyk: Nie ma pieniędzy na takie podwyżki

Tymczasem w "Sygnałach Dnia" w Radiowej Jedynce, szef Kancelarii Premiera, stwierdził, że pieniędzy na takie podwyżki nie ma. - Nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkich oczekiwań nauczycieli. Nauczyciele to nie jest jedyna grupa zawodowa, która oczekuje wzrostu wynagrodzeń. (...) W moim przekonaniu teraz w budżecie na taką podwyżkę pieniędzy nie ma - powiedział. - Ale rozumiemy tę sytuację i mówimy o wzroście wynagrodzeń w danej perspektywie czasowej - dodał.

- Te środki, które są w budżecie, musimy sprawiedliwie dzielić między grupy zawodowe i pracować nadal, żeby wzrost gospodarczy pozwalał na dalsze podwyżki - podkreślił.

Jak jednak zaznaczył, rząd bardzo poważnie traktuje "sprawy nauczycielskich wynagrodzeń". - Łącznie z podwyżkami z 2018 roku, do końca 2019 roku to będzie ponad 16 proc. wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli - powiedział. Zaznaczył również, że "premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że podwyżki w przyszłym roku będą kontynuowane".

Więcej o: