Kierowca Brudzińskiego miał "odrobinę za ciężką nogę". Jest "postępowanie wyjaśniające"

Komendant SOP wszczął postępowanie ws. kierowcy szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego, który przekroczył prędkość - dowiedział się portal tvn24.pl.
Zobacz wideo

W poniedziałek 18 marca sam szef MSWiA Joachim Brudziński poinformował o tym, że w drodze do Opola jego kierowca jechał zbyt szybko. Minister pisał, że kierowca miał "odrobinę za ciężką nogę". Funkcjonariusz SOP, który kierował rządowym autem, jechał 98 km/h przy ograniczeniu 50 km/h. trafił jednak na nieoznakowany patrol drogowy polskiej policji, która go zatrzymała.

Mimo tego, że funkcjonariusz SOP znacząco przekroczył dozwoloną prędkość, to otrzymał jedynie pouczenie.

Zwłaszcza że mknął w terenie zabudowanym, gdzie zgodnie z przepisami za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h kierowcy może zostać odebrane prawo jazdy na trzy miesiące. Dodatkowo, zgodnie z taryfikatorem policja może za coś takiego wystawić mandat w wysokości od 300 do 400 zł.

Teraz, jak dowiedział się portal tvn24.pl, p.o. komendanta Służby Ochrony Państwa Krzysztof Król wszczął w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Potwierdził to rzecznik SOP Bogusław Piórkowski, który zaznaczał, że to nie jest wyjątkowa sytuacja, a takie postępowania to normalna procedura po tym, jak funkcjonariusz służby został ukarany przez policję.

Zobacz wideo
Więcej o: