Czaputowicz wyszedł ze studia RMF FM przed programem. Nie chciał rozmawiać o Nowej Zelandii

Jacek Czaputowicz miał wziąć udział w Popołudniowej rozmowie RMF FM. Odwołał ją tuż przed rozpoczęciem, kiedy dowiedział się, że jednym z poruszonych wątków będą zamachy w Nowej Zelandii.
Zobacz wideo

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, jak informuje prowadzący Popołudniową rozmowę w RMF FM Marcin Zaborski, zjawił się w studiu przed programem. Kiedy jednak dowiedział się, że jednym z tematów, o których chce porozmawiać dziennikarz jest strzelanina w Nowej Zelandii, odwołał swój udział w programie.

- Mówimy o tym od wielu godzin przez cały dzień, a w ostatnich godzinach mówimy o tym, że polskie służby badają polskie wątki zamachu terrorystycznego właśnie w Nowej Zelandii. Pan minister stwierdził, że nie został uprzedzony, nie ma na ten temat żadnych informacji. Nie jest przygotowany do rozmowy, bo nie wie, co się wydarzyło w Nowej Zelandii i odesłał do swojej rzeczniczki - poinformował Marcin Zaborski.

MSZ komentuje wyjście Czaputowicza

Na Twitterze pojawił się krótki komentarz MSZ dotyczący tej sytuacji. "MSZ nie jest instytucją właściwą do komentowania doniesień o rzekomym wątku polskim w tej tragedii" - napisano. Podkreślono również, że Jacek Czaputowicz składa kondolencje rodzinom ofiar.

Zamach na meczety w Nowej Zelandii

Do ataku na dwa meczety w nowozelandzkim mieście Chistchurch doszło około godziny 2.00 w nocy czasu polskiego. Zamachowcy otworzyli ogień do osób obecnych w świątyniach - bilans to 49 ofiar śmiertelnych i kilkadziesiąt osób rannych. Policja zatrzymała czworo podejrzanych (trzech mężczyzn i kobietę).

W sprawie pojawił się również wątek polski - jeden z zamachowców na magazynku broni napisał polskie nazwisko "Feliks Kazimierz Potocki". Nazwa "Polska" pojawia się również w kilkudziesięciostronicowym manifeście opublikowanym przez jednego z napastników. Śledczy badają sprawę.

Więcej o: