Kosiniak-Kamysz: Ja bym nie podpisał w tym momencie deklaracji LGBT+. PiS to wykorzystuje

- Nie jestem zwolennikiem wysuwania dziś światopoglądowych tematów na pierwszy plan - powiedział w Porannej rozmowie Gazeta.pl Władysław Kosiniak-Kamysz. Stwierdził też, że on nie podpisałby deklaracji LGBT+, jak zrobił to Rafał Trzaskowski.
Zobacz wideo

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiadał w Porannej rozmowie Gazeta.pl na pytania o stosunek jego partii do warszawskiej deklaracji LGBT+ i edukacji seksualnej. Ta kwestia była opisywana jako kłopot dla PSL, który jest w Koalicji Europejskiej z PO, choć nie jest zgodny m.in. w sprawie karty.

- Mam głęboki szacunek dla każdego człowieka, jego roli życiowej, społecznej. Nikomu nie chce zaglądać za firanki. Każdy ma prawo do godnego życia. Wielokrotnie stawałem po stronie tych w najtrudniejszej sytuacji 

- przekonywał. - Nie jestem zwolennikiem wysuwania dziś światopoglądowych tematów na pierwszy plan - powiedział. 

"Deklaracja LGBT+ to ucieczka od tematów europejskich"

 - Ja bym nie podpisał w tym momencie deklaracji LGBT+, szczególnie w tym momencie, gdy PiS to wykorzystuje - mówił Kosiniak-Kamysz. - To nie jest moim zdaniem potrzebne - dodał. Stwierdził, że edukacja seksualna "jest potrzebna", ale "nie musi być oparta tylko na standardach WHO". - Może być też napisana przez polskich psychologów, polskich seksuologów - stwierdził.  

- To ucieczka od tematów europejskich. PiS wywiesił flagę w tych sprawach - mówił lider PSL. Krytykował niedostateczne jego zdaniem wykrzyknikowe środków unijnych i wypomniał o problemach polskich rolników, którzy w tym tygodniu protestowali w Warszawie. 

- PiS nie ma pomysłu na Europę, nie jest rozgrywającym, a rozgrywanym - ocenił.

***

Deklaracja LGBT+ to dokument podpisany przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Wśród jej najważniejszych zapisów są: stworzenie placówki interwencyjnej, która będzie schronieniem dla osób nieheteroseksualnych wyrzuconych z domu lub obawiających się o swoje życie w miejscu zamieszkania, stworzenie całodobowej infolinii skierowanej do osób LGBT+ doświadczających przestępstw z nienawiści, gdzie udzielana będzie pomoc psychologiczna i prawna czy przeciwdziałanie mowie nienawiści i przemocy słownej i fizycznej, aby skutecznie chronić osoby LGBT+.

Najwięcej manipulacji pojawiło się wokół punktu o zapewnieniu w warszawskich szkołach rzetelnej edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej, zgodnej ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia. Politycy i działacze prawicowi twierdzą, że dzieci w przedszkolu będą "uczone masturbacji". Nie jest to prawda - taki zapis nie pojawia się w standardach WHO. Zajęcia dotyczą dzieci najwcześniej w 4 klasie szkoły podstawowej, są dobrowolne i za zgodą rodziców. - Moim celem po prostu jest ochrona wszystkich, którzy mają inne od większości poglądy, wygląd czy orientację. Moim celem jest to, aby żaden dzieciak nie popełnił samobójstwa w wyniku zaszczucia w szkole. Moim celem jest to, żeby nikt nie był szykanowany albo atakowany w warszawskim autobusie dlatego, że trzyma się z kimś za rękę, albo mówi w innym języku - tłumaczył Rafał Trzaskowski.