Joachim Brudziński o liderze AGROunii: Udaje chłopka roztropka, stylizuje się na hipstera

- Nie ma znaczenia, czy ktoś jest rolnikiem, finansistą, bankowcem, pedagogiem: jeśli łamie prawo albo powoduje realne zagrożenie zdrowia i życia innych obywateli, to jest chuliganem, a do sądu należy stwierdzenie, czy również przestępcą - tak o środowym proteście rolników w Warszawie mówił w radiowej Trójce szef MSWiA Joachim Brudziński.
Zobacz wideo

Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński w wywiadzie w radiowej Trójce nawiązał do środowego protestu rolników w Warszawie.

Niezapowiedzianą blokadę w trakcie porannego szczytu komunikacyjnego przeprowadziła organizacja AGROunia, której liderem jest Michał Kołodziejczak. W okolicy ronda na placu Zawiszy zostały rozsypane jabłka, palono słomę i opony. Szef MSWiA nazwał w środę uczestników protestu "chuliganerią".

- Jestem wnukiem sadeckich górali, sądeckich chłopów zarówno od strony mamy, jak i taty. Każde moje wakacje to była praca na wyjątkowo trudnych rolniczych terenach, jakimi są górskie gospodarstwa. Nie ma w rządzie osoby, oprócz ministra rolnictwa Krzysztofa Ardanowskiego, która z równym szacunkiem podchodziłaby do rolników i ich pracy. Moje słowa nie były skierowane do rolników, których również rozumiem, jeśli chodzi o postulaty, oczekiwania i zdenerwowanie

- tłumaczył w czwartek w radiowej Trójce Joachim Brudziński.

Dodał, że "nie ma znaczenia, czy ktoś jest rolnikiem, finansistą, bankowcem, pedagogiem: jeśli łamie prawo albo powoduje realne zagrożenie zdrowia i życia innych obywateli, to jest chuliganem, a do sądu należy stwierdzenie, czy również przestępcą".

- Ktoś, kto się na to zdecydował, w mojej opinii jest chuliganem - podkreślił minister spraw wewnętrznych.

Joachim Brudziński o liderze AGROunii Michale Kołodziejczaku

Lider AGROunii Michał Kołodziejczak zapowiada, że dojdzie do kolejnych rolniczych protestów.

- Mogę zapewnić pana Kołodziejczaka, że musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi. To, że ktoś na potrzeby występu w jednej czy drugiej stacji telewizyjnej wystylizuje się na hipstera z placu Zbawiciela, natomiast na potrzeby protestu w Warszawie założy czapkę ala Lepper i udaje chłopka roztropka, nie zwalnia go z tego, że ma przestrzegać prawa

- skomentował Joachim Brudziński.

- To jest świetnie przygotowany i świetnie prowadzony człowiek, który próbuje doprowadzić nie do polepszenia bytu rolników, tylko do zbudowania swojej pozycji politycznej. Nie mam nic przeciwko temu, żeby budował swoją pozycję, żeby rolnicy, jeśli uważają, że należy protestować i podnosić swoje postulaty, to robili, z jednym zastrzeżeniem: zgodnie z prawem - podsumował.

Zobacz wideo
Więcej o: