Broniarz i jego "ostatnie tango". Szef ZNP na okładce "GP" jako terrorysta, będzie pozew

Szef ZNP na okładce "Gazety Polskiej" zostawił przedstawiony jako terrorysta z bronią w ręku. Mimo zapowiedzi pozwu ze strony Sławomira Broniarza, gazeta ukazała się w takiej szacie graficznej, a w środku można przeczytać tekst "Ostatnie tango Broniarza".
Zobacz wideo

Okładka "Gazety Polskiej", mimo zapowiedzi ze strony Sławomira Broniarza, przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego, że pozwie gazetę, ukazała się bez zmian. "GP" przedstawiła Broniarza jako terrorystę z bronią w ręku w klasie, a wielki napis głosi: "ZNP bierze dzieci na zakładników".

Sama okładka odnosi się do tekstu Grzegorza Wszołka i Wojciecha Muchy "Ostatnie tango Broniarza", w którym autorzy przypominają, o co chodzi w sprawie nauczycielskiego protestu, podkreślając, że przez terminy demonstracji "zagrożone są najważniejsze egzaminy uczniów". Pada też stwierdzenie: "Według sondaży około 70 proc. Polaków jest przeciwnych protestowi w czasie egzaminów", jednak nie ma informacji, z jakich badań pochodzą dane.

"Gazeta Polska" wypomina Broniarzowi, że ten od 20 lat nie pracował jako nauczyciel i mógł "zapomnieć", jak ważne są egzaminy. Przypomina też, że w 1999 roku to właśnie Sławomir Broniarz stał na czele strajku przeciwko wprowadzeniu gimnazjów, których potem bronił, gdy reformę oświaty wprowadzało PiS.

Broniarz pozwie "Gazetę Polską"

Jeszcze przed najnowszym wydaniem "GP", Broniarz w rozmowie z Onetem zapowiedział, że pozwie gazetę za okładkę. - Tego rodzaju okładka potęguje negatywne nastawienie do kogoś, kto ma odrębne poglądy. (...) To sianie nienawiści i budowanie klimatu atawistycznej niechęci do przeciwnika politycznego. Taka postawa zasługuje na krytykę - mówił.

Zobacz wideo