Kopcińska walczy z opozycją bzdurą o masturbujących się 5-latkach

- Pan prezydent Trzaskowski chce przeprowadzić w Warszawie eksperyment na dzieciach - stwierdziła rzecznika rządu Joanna Kopcińska w programie "Wydarzenia i Opinie". Choć przekonywała, że "nie wyobraża sobie, aby w jakiejkolwiek szkole uczyć 4-5 latki masturbacji", fantazja o deprawowaniu dzieci nie schodzi z ust polityków PiS od soboty.
Zobacz wideo

Po tym jak podczas konwencji regionalnej PiS-u w Rzeszowie Jarosław Kaczyński ogłosił, że "mówi 'nie' atakowi na dzieci" i będzie "bronić polskiej rodziny" w telewizyjnych i radiowych studiach słychać chór wtórujących mu prawicowych polityków, którzy straszą Polaków wizją deprawacji dzieci.

Przekaz dnia jest prosty: nie dość, że opozycja nie ma programu, a jej socjalne obietnice nie są wiarygodne, polska rodzina jest zagrożona przez ukryte homolobby, które chce przeprowadzać eksperymenty na dzieciach.

Kopcińska: Trzaskowski powinien wycofać się ze swoich propozycji

- Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski powinien wycofać się ze swoich propozycji dotyczących karty LGBT+ i wychowania dzieci. Rodzice nie chcą eksperymentów na swoich dzieciach i mówią zdecydowane "nie" - mówiła w poniedziałek w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Joanna Kopcińska.

Rzecznika rządu przekonywała, że "nie można grać dziećmi" tzn. "nie można wykorzystywać dzieci do jakichkolwiek sporów politycznych czy ideologicznych". Taką grą jest według niej podpisana 18 lutego przez Rafała Trzaskowskiego Deklaracja LGBT+.

- Każdy rozsądny polityk nie odniósłby się do propozycji prezydenta Rafała Trzaskowskiego inaczej, niż to ujął prezes Jarosław Kaczyński. Nie można ideologią wychowywać. Wychowywać mają przede wszystkim rodzice. Potem szkoła, nauczyciele, to od nich zależy jakie będą przyszłe pokolenia - mówiła rzeczniczka rządu, po czym stwierdziła, że "pan prezydent Trzaskowski chce przeprowadzić w Warszawie eksperyment na dzieciach".

Choć prowadzący program Bogdan Rymanowski przytoczył słowa Trzaskowskiego, który stwierdził, że "PiS opowiada bzdury o rzekomych planach deprawowania" oraz, że "wszystkie rewelacje o lekcjach masturbacji są zwykłym cynicznym oszczerstwem", Kopcińska powtarzała, że "nie wyobraża sobie, aby w jakiejkolwiek szkole uczyć 4-5 latki masturbacji".

Co jest, a czego nie ma w deklaracji podpisanej w Warszawie

Deklaracja LGBT+ to dokument podpisany przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Wśród jej najważniejszych zapisów są: stworzenie placówki interwencyjnej, która będzie schronieniem dla osób nieheteroseksualnych wyrzuconych z domu lub obawiających się o swoje życie w miejscu zamieszkania, stworzenie całodobowej infolinii skierowanej do osób LGBT+ doświadczających przestępstw z nienawiści, gdzie udzielana będzie pomoc psychologiczna i prawna czy przeciwdziałanie mowie nienawiści i przemocy słownej i fizycznej, aby skutecznie chronić osoby LGBT+.

Najwięcej manipulacji pojawiło się wokół punktu o zapewnieniu w warszawskich szkołach rzetelnej edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej, zgodnej ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia. Politycy i działacze prawicowi twierdzą, że dzieci w przedszkolu będą "uczone masturbacji". Nie jest to prawda - taki zapis nie pojawia się w standardach WHO. Zajęcia dotyczą dzieci najwcześniej w 4 klasie szkoły podstawowej, są dobrowolne i za zgodą rodziców. - Moim celem po prostu jest ochrona wszystkich, którzy mają inne od większości poglądy, wygląd czy orientację. Moim celem jest to, aby żaden dzieciak nie popełnił samobójstwa w wyniku zaszczucia w szkole. Moim celem jest to, żeby nikt nie był szykanowany albo atakowany w warszawskim autobusie dlatego, że trzyma się z kimś za rękę, albo mówi w innym języku - tłumaczył Rafał Trzaskowski.

Zobacz wideo