RPO odpowiada żonie Zybertowicza. "Trzeba cofnąć się o pół kroku, nie bać się słowa przepraszam"

Adam Bodnar odpowiedział na list żony Andrzeja Zybertowicza. Katarzyna Zybertowicz prosiła RPO o "ostudzenie emocji" po słowach swojego męża o okrągłym stole, które wywołały kontrowersje. 37 opozycjonistów żąda od Zybertowicza przeprosin i wpłacenia 50 tys. na konto WOŚP.
Zobacz wideo

Katarzyna Zybertowicz wystosowała do RPO list, w którym pisze, że jej zdaniem działania 37 opozycjonistów to "próba zastraszenia i finansowego zniszczenia" jej męża. Poprosiła Adama Bodnara, by pomógł w "ostudzeniu emocji". Jak pisało tok.fm, nawet rzecznik prezydenta RP liczył, że RPO odpowie na list.

Chodzi o zapowiedziany pozew za słowa Andrzeja Zybertowicza o okrągłym stole. Doradca prezydenta RP zacytował Andrzeja Gwiazdy - "podczas obrad okrągłego stołu komuniści podzielili się władzą z własnymi agentami". Od Andrzeja Zybertowicza żąda się przeprosin w czterech dziennikach oraz wpłacania 50 tys. złotych na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Adam Bodnar odpowiada na list Katarzyny Zybertowicz

W środę na stronie internetowej rzecznika praw obywatelskich pojawiła się odpowiedź na list żony Andrzeja Zybertowicza. 

RPO zgadza się z Katarzyną Zybertowicz, że w ostatnim czasie można zauważyć nadmierną tendencję do załatwiania każdego sporu i każdej różnicy zdań na drodze sądowej. "Nazbyt częste pokusy rozstrzygania sporów i kłótni poprzez drogę sądową, może prowadzić w konsekwencji do prób ograniczenia wolności słowa" - pisze Adam Bodnar. Dodaje również, że rozumie jej "osobiste poczucie zagrożenia w związku z hejtem internetowym".

Tłumaczy też jakie kroki może podjąć on, jako rzecznik praw obywatelskich. Podkreślił, że nie może włączyć się w dyskusję "o istocie tego sporu, ponieważ ma on charakter polityczny i historyczny", a to nie wchodzi w ustawowe kompetencje RPO. Apeluje jednak do obu stron, aby przemyślały swoje działania i zamiast wchodzić na ścieżkę sądową - spróbowały ze sobą porozmawiać. 

Musimy uwolnić się od logiki wojny, czyli sytuacji, kiedy każdy atak jest odpowiedzią na atak przeciwnika (...). Myślę, że można to uczynić cofając się czasami pół kroku, nie bojąc się słowa przepraszam, zachowując należny szacunek dla inaczej myślących, dbając nie tylko o wolność, ale i o kulturę słowa.
Warunek jest jeden – chęć porozumienia i gotowość do prawdziwego dialogu muszą być okazane przez obie (wszystkie) strony sporu

- pisze Adam Bodnar. 

Rzecznik praw obywatelskich oferuje także swoją pomoc w roli mediatora. "Jeśli strony uznają, że potrzebne jest spotkanie i rozmowa na neutralnym gruncie. W każdej chwili jest to możliwe w Biurze RPO" - dodaje Bodnar. 

Zobacz wideo
Więcej o: