Sondaż dla Europarlamentu: To nie PiS jest zwycięzcą wyborów do Brukseli

Koalicja Europejska ma szansę na zwycięstwo w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego - wynika z najnowszego raportu przygotowanego na zlecenie PE. W raporcie uwzględniono średnią z trzech ostatnich sondaży przeprowadzonych wśród polskich wyborców.
Zobacz wideo

37,5 proc. dla Koalicji Europejskiej (PO, Nowoczesna, PSL, SLD i partia Zieloni) - takie poparcie odnotowano w najnowszym raporcie Kantar Public stworzonym na zlecenie Parlamentu Europejskiego.

Co ważne, ów wynik to średnia z trzech publikowanych już wcześniej sondaży - pracowni Estymator (z 23 lutego), IBRiS (z 21 lutego) i Ipsos (z 17 lutego).

Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość - 36,3 proc. Na trzecim miejscu uplasowała się partia Wiosna Roberta Biedronia - 10,6 proc. Na dalszych miejscach Kukiz'15 (7,3 proc.), koalicja Wolności i Ruchu Narodowego (5,1 proc.), Razem (1,6 proc.), inne ugrupowania (1,7 proc.).

W praktyce oznacza to, że Koalicja Europejska może liczyć na 21 mandatów w europarlamencie, PiS - 20, Wiosna - 5, Kukiz'15 - 4, Wolność+RN - 2 mandaty.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 r. po 19 mandatów zdobyły PO i PiS, pięć SLD-UP, a po cztery Nowa Prawica Janusza Korwina-Mikkego i Polskie Stronnictwo Ludowe.

Wybory do Parlamentu Europejskiego

Tegoroczne głosowanie odbędzie się w niedzielę 26 maja. Obecnie wszystko wskazuje na to, że Polacy wybiorą 52 europosłów w 13 okręgach wyborczych.

Państwowa Komisja Wyborcza zaapelowała w lutym o podjęcie pilnych działań legislacyjnych w związku ze wciąż niepewnym brexitem. Ze względu na planowane wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, ten kraj zwalnia 73 swoich mandatów europoselskich, a liczba deputowanych do PE spadnie z 751 do 705.

Polsce przypadnie jeden dodatkowy mandat, co oznacza, że wybierzemy nie 51, jak było dotychczas, a 52 europarlamentarzystów.

PKW zwraca jednak uwagę na wciąż niepewny los brexitu, planowanego na 29 marca tego roku. W piśmie z 13 lutego adresowanym do prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu, szef PKW Wojciech Hermeliński tłumaczył, że na wypadek opóźnienia brexitu i cofnięcia dodatkowego mandatu dla Polski, należy pilnie znowelizować Kodeks wyborczy.

Propozycja szefa PKW zakłada, że spośród kandydatów komitetu, któremu przypadł 52 mandat, kandydatem, uznanym za najsłabiej legitymowanego do objęcia mandatu jest ten, który uzyskał najmniejszą liczbę głosów.

Zobacz wideo