Komorowski o rządzie PO-PSL: Sknerzyli, a potem przyszli następni i te pieniądze wydali

Ośmiorniczki? Co one znaczą przy dwóch wieżach Jarosława Kaczyńskiego? - pyta rozżalony były prezydent w wywiadzie, którego udzielił DGP. W rozmowie Komorowski diagnozuje przyczyny wyborczej porażki swojego obozu politycznego.
Zobacz wideo

- Pana przegrana zapoczątkowała przegraną PO - stwierdza na wstępie prowadząca wywiad Magdalena Rigamonti.

- Namawiano mnie, żebym się odciął od rządu PO i PSL. Można się było uchylić od tych taśm czy ośmiorniczek - odpowiada Komorowski.

Były prezydent mówi, że wierzył, iż doniesie do wyborów "worki z ciężarami politycznymi", "również te z ośmiorniczkami" i tłumaczy, że nie chciał odwracać się od swojego obozu politycznego. Choć Komorowski przekonuje, że błędy PO doprowadziły do jego przegranej, z żalem pyta:

- Ale co one teraz znaczą przy tych nagrodach wypłacanych przez premier Beatę Szydło? Przecież za nie można by kupić wagony ośmiorniczek. Co one znaczą przy dwóch wieżach Jarosława Kaczyńskiego? Przy korupcji w KNF?.

"Zastanawiam się nad porażkami i sukcesami"

Rozważając przyczyny wyborczej porażki z 2015 roku Bronisław Komorowski wskazuje na "trudny, nieuchwytny element, który co jakiś czas występuje w społeczeństwach, a mianowicie zapotrzebowanie na zmianę". Wg byłego prezydenta zmęczenie 8-letnimi rządami PO sprawiło, że pewna część społeczeństwa musiała zaspokoić "łaknienie czegoś nowego".

- Nie sądzi pan, że nie chodziło o nowość, tylko o potrzebę wsparcia ze strony państwa, o pomoc? - zapyta dziennikarka przerywając dywagacje Komorowskiego.

- Być może, że rząd PO i PSL nie wykazał wystarczającej odwagi do sięgnięcia po owoce finansowe własnej działalności i rozwoju gospodarczego - odpowiada polityk.

- Rząd PO i PSL nie wykazał chęci do potrząśnięcia kiesą, a szkoda. Mówiąc wprost, sknerzyli, a potem przyszli następni i te pieniądze wydali - dodaje.

Więcej o: