Mateusz Morawiecki: Życzymy sobie tylu kadencji, ile było części "Rock'yego"

W Filharmonii Narodowej w Warszawie odbyła się gala Człowiek Roku "Gazety Polskiej". Podczas uroczystości premier Mateusz Morawiecki otrzymał tytuł Człowieka Roku 2018. Z kolei Nagroda Klubów "Gazety Polskiej" powędrowała do wiceprezesa IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka.
Zobacz wideo

Mateusz Morawiecki został człowiekiem roku prawicowej "Gazety Polskiej" za bezkompromisową walkę z mafiami wyłudzającymi VAT.

Mateusz Morawiecki człowiekiem roku "Gazety Polskiej"

Na gali "GP" w Filharmonii Narodowej obecni byli między innymi: prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, wicepremier Piotr Gliński, wicemarszałkowie Sejmu Beata Mazurek i Ryszard Terlecki, wicemarszałek Senatu Adam Bielan, ministrowie i wiceministrowie, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, szef KPRM Michał Dworczyk, posłowie, senatorowie, wojewodowie, marszałkowie województw, samorządowcy, członkowie klubów "Gazety Polskiej", a także ambasador Kazachstanu.

Prezes PiS, zwracając się do członków klubów "GP", powiedział: -  Jesteście na pierwszej linii tej niełatwej walki. Walki, która przez lata wydawała się beznadziejna - powiedział.

Morawiecki porównuje PiS do "Rocky'ego"

Mateusz Morawiecki natomiast powiedział, że "odbiera nagrodę w zastępstwie całego rządu Prawa i Sprawiedliwości". Następnie szef rządu zażartował, że na galę przyjechał prosto z Egiptu, ale "żadnych plag egipskich nie ściągnął". - Piramidy finansowej też - nie dodał. W pewnym momencie Morawiecki porównał rządy PiS do filmu "Rocky".

- Jak tutaj mnie Tomek (Tomasz Sakiewicz - red.) wiódł, to zapytałem, jaki kawałek będzie grany przez orkiestrę. Powiedział, że "Rocky" i rzeczywiście był Rocky Balboa - mówił premier. Szef rządu powiedział, że PiS, podobnie jak filmowy pięściarz "próbuje walczyć z najlepszymi, zwyciężać, mierzyć się w wyższych kategoriach wagowych". Premier w swoim przemówieniu wyznał też, ile powinien rządzić PiS. - Nie chcemy być gdzieś tam w kącie, mieć programu minimalistycznego, służyć za worek treningowy. Chcemy walczyć o lepszą, szczęśliwszą Polskę. Chcemy być właśnie jak ten "Rocky".  Ile tam było tych części? Pięć albo sześć. To tylu kadencji możemy sobie życzyć - powiedział Morawiecki.

 

Więcej o: