Wałęsa oceniał sytuację polityczną. Nagle rzuca: Żona do PiS-u mi się zapisze. Chowam długopisy

Dlaczego Lech Wałęsa stwierdził, że chowa żonie długopisy? Jak żartował, w obawie przed tym, by Danuta Wałęsa nie zapisała się... do PiS. - Bo teraz mówią, że za cztery dzieci będą dawać renty tym kobietom, a moja ma osiem - tłumaczył.
Zobacz wideo

Podczas jednego ze spotkań z sympatykami były prezydent Lech Wałęsa postanowił podzielić się tym, co radził opozycji. Jak stwierdził, namawiał przeciwników obecnej władzy, by "razem" odsunęli od władzy ludzi, którzy "dzisiaj szkodzą Polsce".

Dalej stwierdził, że "masy uwierzą" w populizm i demagogię. Na nagraniu udostępnionym na Twitterze idzie krok dalej i w swoim stylu nawiązuje do programów Prawa i Sprawiedliwości, czyli 500 plus i tzw. matczynej emerytury:

Masy mówią tak: Ten Wałęsa ładnie mówi, PO ładnie mówiło, ale oni nic nie dali, a ci nam dali 500. A teraz ja mam dodatkowy kłopot. Bo teraz mówią, że za cztery dzieci będą dawać renty tym kobietom, a moja ma osiem.

Gdy na sali wybuchł śmiech, Lech Wałęsa poszedł dalej w swojej opowieści. Stwierdził, że w takiej sytuacji, niedługo jego żona zwróci się do niego takimi słowami:

Ty to nie dałeś, a oni dali. I ona się do PiS-u mi zapisze. Dlatego wciąż podpatruję żonę, chowam długopisy.