"Nazywam się Szydło, Beata Szydło". Była premier na konwencji PiS pokazuje "obrazek mocy"

Podczas konwencji PiS wystąpiła również była premier Beata Szydło. Powitała zgromadzonych słowami: - Pamiętacie mnie jeszcze? Nazywam się Szydło, Beata Szydło. Potem było jeszcze ciekawiej.
Zobacz wideo

- Macie prawo dzisiaj rozliczyć nas z naszych deklaracji. Ale możecie się też zastanowić się, czy w czasie tych 4 lat wasze życie zmieniło się na lepsze. Pokazaliśmy, że udowodniliśmy, że dotrzymujemy słowa nawet wtedy, dajemy radę, nawet wtedy kiedy jest bardzo trudno. Robimy to dla was i razem z wami - stwierdziła Beata Szydło.

Jak powiedziała, program PiS był budowany z myślą o tym, aby "polskie rodziny mogły wreszcie poczuć się jak u siebie i żeby wiedziały, że to oni są gospodarzami naszej pięknej ojczyzny".

Była premier porównała rządy PiS i PO-PSL

Beata Szydło wymieniła trudności, z jakimi według niej mierzyli się Polacy za czasów rządów PO-PSL. - Brak pracy, niskie zarobki, dramatyczne wybory emerytów, którzy musieli decydować czy kupić jedzenie czy leki (...). Likwidowanie linii kolejowych, autobusowych, likwidowanie posterunków policji w małych miejscowościach. To był czas podsumowania rządów ośmiu lat PO i PSL, taką Polskę zostawili - powiedziała była premier.

- Wygospodarowaliśmy w budżecie państwa na 2017 rok ponad 17 mld złotych i zaczęliśmy przygotować program 500 plus. Politycy Platformy zakładali się z ówczesnym ministrem finansów, mówiąc, że to niemożliwe. Paweł Szałamacha wygrał ten zakład, bo pieniądze wbrew temu co mówił Tusk i Rostowski były. Wprowadziliśmy program, który pozwolił, by te pieniądze trafiły tam, gdzie powinny one były być: do polskich rodzin - stwierdziła Beata Szydło.

- Płaca minimalna wynosiła w 2015 r. 1750 zł, w tej chwili to jest 2250 zł. Policzcie sami, jaka to jest różnica - powiedziała była premier. - Podnieśliśmy też minimalne emerytury: było 880 zł, jest 1100 zł. Ja wiem, że to ciągle mało, ale ta wspaniała wiadomość, prezent Jarosława Kaczyńskiego dla wszystkich emerytów będzie wynagrodzeniem wszystkich trudów dla tej grupy wiekowej - dodała.

Beata Szydło zaprezentowała "obrazek, który ma szczególną moc"

- Tym największym, najważniejszym projektem, prawdziwym "przełomem kopernikańskim" polskiej polityki prorodzinnej był oczywiście program 500 plus - mówiła Szydło.

- Nie możemy zmarnować największego kapitału, jaki posiadamy: waszego zaufania - podkreśliła. 

Na koniec zaprezentowała niespodziankę - "obrazek, który ma szczególną moc", czyli namalowany przez kilkuletnią Emilkę i podarowany podczas poprzedniej kampanii malunek, który miał przynieść partii szczęście. - Wygrajmy te wybory dla Emilki i dla przyszłych pokoleń. (...) Ten obrazek przyniesie nam szczęście - powiedziała Beata Szydło.