Marek Belka dla Gazeta.pl: Jest koncepcja, żebym startował do Europarlamentu z Łodzi

Gościem Piotra Maślaka w porannej rozmowie w Gazeta.pl był Marek Belka, były premier RP i były prezes NBP. Rozmowa dotyczył m.in. zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego, kandydatury Belki oraz roli Wiosny Roberta Biedronia.
Zobacz wideo

Na pytanie o to, czy zamierza kandydować do Parlamentu Europejskiego Belka przyznał, że "liderzy Koalicji Europejskiej" rozważają jego kandydaturę.

- Rzeczywiście jest koncepcja, żebym startował do PE z Łodzi - powiedział były premier.

- Będzie Pan startował? - dopytywał Piotr Maślak

- Jeżeli będzie taka propozycja: tak - odpowiedział Belka.

Koalicja liberałów i Wiosny?

W trakcie rozmowy poruszony został również wątek konkurencji, którą dla partii liberalnego centrum stwarza Wiosna Biedronia.

- Co Pana bardziej niepokoi? Wiosna, która ma 12-14% i zapewne odbiera część elektoratu PO czy Ruch Narodowy z Januszem Korwin-Mikke, który ma ponad 6% i odbiera PiS.

Jak tłumaczył Belka, sondażowe wyniki radykalnej prawicy nie są powodem do niepokoju, ponieważ w Polsce "nie ma dzisiaj atmosfery takiej, żeby narodowa prawica rozrosła się tak jak Jobbik na Węgrzech".

- Tak naprawdę dla Biedronia liczy się jesień, a nie wiosna - stwierdził były premier. - Jeżeli Wiosna teraz zdobędzie kilka mandatów [do PE], to w porządku - dodał.

Belka przekonywał, że z powodu stosowania metody D’Hondta przy podziale mandatów do parlamentu jedynie względnie wysoki wynik Wiosny będzie korzystny dla polskiej sceny politycznej.

- Problem na jesieni jest taki: jeżeli Wiosna dostanie 8 proc., to będzie bardzo źle. Tak samo jakby dostała 5 proc czy 4,95 proc., to będzie bardzo źle, bo odbiera to siłom demokratycznym kilka procent. Natomiast jeżeli dostanie 14 proc., to będzie dobrze. - argumentował.

Były premier podzielił się swoimi przemyśleniami o potencjalnej koalicji z Wiosną:

- Podejrzewam, że koalicja z Wiosną może być ciekawsza i bardziej wartościowa, nie powiem łatwiejsza, ale ciekawsza - stwierdził.

- Czy program Wiosny jest bliski Pana sercu? - zapytał Piotr Maślak.

- Nie, nie, nie, w różnych sprawach absolutnie nie. [...] Tam jest wiele rzeczy nieobliczonych, które właściwie trudno powiedzieć, ile kosztują - odpowiedział Belka.

- Z takiej kolacji może coś dobrego wyjść, także w tych sprawach, powiedzmy, nie finansowo społecznych, ale obyczajowo-społecznych - dodał były prezes NBP.