Adam Bielan wie, że Birgfellner kłamie. Skąd? "Jarosław Kaczyński powiedział, że to nieprawda"

Według Adama Bielana na "taśmach Kaczyńskiego" nie ma niczego, z czego Jarosław Kaczyński musiałby się tłumaczyć. Jednocześnie wicemarszałek Senatu jest przekonany, że Birgfellner, zeznając w prokuraturze, nie mówił prawdy.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" opublikowała w poniedziałek kopię dowodu wypłaty 50 tys. zł. Oryginał dokumentu jest jednym z dowodów w postępowaniu, które toczy się w sprawie negocjacji Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem. Z zeznań Austriaka, które "Wyborcza" opublikowała w piątek wynika, że Jarosław Kaczyński miał go przekonać do wręczenia 50 tys. zł Rafałowi Sawiczowi. To były ksiądz, który po śmierci abp. Tadeusza Gocłowskiego dołączył do rady Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Za pieniądze Sawicz miał podpisać uchwałę, która miała pozwolić na budowę wieżowca w Warszawie. Opublikowanie kopii dowodu wypłaty wicemarszałek Senatu Adam Bielan nazwał "kolejną wrzutką ze strony obrońców tego pana [G. Birgfellnera - red.]". - Skądś "Gazeta Wyborcza" ma te materiały - powiedział.

Bielan rozmawiał z Kaczyńskim o zeznaniach Birgfellnera

Bielan stwierdził też, że publikacje "Wyborczej" to "akcja czysto polityczna" i "atak na Jarosława Kaczyńskiego". - Ten człowiek nagrał dwie rozmowy z udziałem Jarosława Kaczyńskiego. Dwie rozmowy, na których nie pada żadne stwierdzenie, z którego Jarosław Kaczyński musiałby się tłumaczyć czy musiałby się wstydzić. A jakoś tych spraw nie nagrywa - stwierdził w rozmowie z Konradem Piaseckim w TVN24.

Wicemarszałek ocenił, że zeznania Birgfellnera są nieprawdziwe. Na pytanie, skąd wie, że biznesmen kłamie, wicemarszałek odpowiedział: - Rozmawiałem z Jarosławem Kaczyńskim w tej sprawie. Jeśli mam do wyboru Jarosława Kaczyńskiego i Romana Giertycha, znając ich obu, zdecydowanie wybieram Jarosława Kaczyńskiego - powiedział, a później dodał: - Jarosław Kaczyński powiedział, że to nieprawda.

Więcej o: